Właśnie mija rok od śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Informacja wstrząsnęła wówczas polskimi mediami. 59-latkę żegnało mnóstwo osób, zarówno z jej najbliższego otoczenia, jak i ze świata show biznesu. W rocznicę odejścia aktorki kabaretowej głos zabrał m.in. będący jej przyjacielem Szymon Majewski.
Tak wygląda grób Joanny Kołaczkowskiej. Dziś obchodziłaby 60. urodziny (WIDEO)
Joanna Kołaczkowska miała córkę. Hanna ma dziś 26 lat
Była członkini Kabaretu Hrabi nie należała do tych znanych twarzy, które obnoszą się swoją codziennością. Wiadomo jednak że jej życie prywatne nie należało do łatwych. Kołaczkowska miała za sobą nie tylko zmagania zdrowotne, ale i dwa rozwody. Z jednego z małżeństw pochodzi urodzona w 2000 roku córka Hanna, która konsekwentnie trzyma się z dala od blasku fleszy.
Przyjaciółka Asi i reżyserka widowisk kabaretowych, Beata Harasimowicz, udzieliła swego czasu wywiadu portalowi "Świat Gwiazd". W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem wspominała m.in. o jej pociesze. Jak przekazała, w chwili odejścia matki Hania miała 25 lat. Nie potrafiła jednak jednoznacznie powiedzieć, czy nadal się uczy. Podkreśliła natomiast, że to osoba nietuzinkowa, od zawsze idąca własną drogą.
Ona jest dzieckiem indygo, to są dzieci urodzone w roku 2000 (...). To wszystko są dzieci niezwykłe. U Asi też tak było. Bardzo specyficzne, bardzo indywidualne, tak naprawdę inne niż wszyscy. Trzeba je tak pokochać, bo mają totalnie swój świat. Czytałam o tym ze względu na mojego siostrzeńca i też z opowieści Asi wiem, że to są dzieci, które muszą iść swoją drogą. Nie wolno im stawiać zakazów jakichś takich nakazów, bo to je bardzo unieszczęśliwia - opowiadała.
Przyjaciółka o relacji Joanny Kołaczkowskiej z córką
Przyjaciółka artystki wskazała, że więź Joasi z Hanią wymagała nieszablonowego podejścia.
Miały dobrą relację ze sobą, chociaż na pewno wymagającą takiego bardzo osobnego spojrzenia na te relacje matka-córka, bo, jak wspominałam, te dzieci z roku 2000, to jest bardzo specyficzny rodzaj istot kosmicznych - ujawniła.