Trudno się już połapać w kolejnych rewolucjach zachodzących w jakże barwnym życiu osobistym Marianny Schreiber. Po kilku nieudanych próbach ratowania relacji z Przemysławem Czarneckim i Piotrem Korczarowskim, 33-latka znalazła kolejny obiekt westchnień, a jest nim młodszy o dekadę Szymon. Schreiber przekonuje jednak, że mimo iż jest w nim szaleńczo zakochana, związek zamierza skonsumować dopiero po ślubie.
Marianna ma wiele pomysłów na siebie. Oprócz krótkiego romansu z "modelingiem" i służby w wojsku próbowała też swoich sił w polityce, zakładając partię Mam dość, z którą planowała wystartować przed trzema laty w wyborach parlamentarnych. Za to pod koniec czerwca ogłosiła swoją kandydaturę na prezydenta Krakowa, po czym zaliczyła głośną wtopę w Radiu Kraków.
Wojtek Gola i Sofi całują się na ściance
Nawet tak "zapracowana" osoba, jaką niewątpliwie jest Marianna, musi czasem udać się na wczasy. Jak na prawdziwą patriotkę przystało, Schreiber wybrała się nad polskie morze. Jako zapalona influencerka kandydatka na krakowską prezydent nawet podczas urlopu gorliwie rozmyśla nad kontentem i - co za tym idzie - przyciągnięciem na swój profil kolejnych odbiorców. Do kolejnej rolki zainspirował ją widok oferty sklepów z pamiątkami, wśród których znaleźć można było różnej maści gorszące, przynajmniej Mariannę, gadżety.
Nad polskim morzem jestem od kilku dni i to, co mnie zaskoczyło, to wśród zabawek, wśród breloczków takie oto niesmaczne rzeczy - nadawała Schreiber. Sami zobaczcie, to jest dla mnie coś obrzydliwego. W ogóle najlepsze jest to, że sprzedawcy mówią, że to się najlepiej sprzedaje. Te właśnie magnesy, te zabawki, te maskotki. Coś strasznego, szczególnie w miejscu, gdzie jest mnóstwo dzieci. Dzieci nie powinny na takie elementy patrzeć.
W komentarzach szybko uaktywnili się internauci, którzy słusznie zauważyli, że Marianna sama nie ma najmniejszego problemu z wystawianiem na pierwszy plan swojego podrasowanego chirurgicznie biustu w śmiałych stylizacjach.
Maryśka przeginasz... sama tak wyglądasz jak te laleczki... i co chwilę epatujesz i cycem i tyłkiem... a tu umoralniasz świat? No błagam cię dziewczyno. To śmieszne...; Na twoim Ig i zdjęciach jest to co na magnesach; Na to co znajduje się na twoim insta, dzieci też nie powinny patrzeć; Powiedziała osoba, która na każdym kroku podkreśla własne walory, co z tego, że zakryte skoro i tak opięte i ukazujące wszystko - czytamy.
Na ostatni z nich celebrytka postanowiła odpowiedzieć:
Chyba się Pani profile pomyliły… poza tym słusznie ktoś napisał niżej: mój profil trzeba specjalnie wyszukać. A te sztuczne k*tasy są na każdym kroku na chodniku i przy molo.
Oprócz zarzutów o hipokryzję pojawiło się też kilka komentarzy, w których użytkownicy Instagrama przyznali Schreiber rację.
Bardzo się cieszę, że pani na to zwraca uwagę, takie pamiątki to przesada, tym bardziej dla nas jako osób wierzących i praktykujących - brzmiał jeden z nich.
Faktycznie Marianna jest odpowiednią osobą, żeby oburzać się czymś takim?