27-letnia Taylor Rene Parker udawała ciążę przed partnerem, a potem zamordowała ciężarną kobietę. "Wycięła łożysko i żywe jeszcze dziecko"
W spokojnym miasteczku w Teksasie doszło do niewyobrażalnej zbrodni. 27-letnia wówczas Taylor Parker dopuściła się brutalnego morderstwa na swojej znajomej. Ofiara była w zaawansowanej ciąży, podobnie zresztą jak sprawczyni zbrodni. Tak się przynajmniej wszystkim wydawało, ale rzeczywistość okazała się zaskakująca. Ta mrożąca krew w żyłach historia udowadnia, że najmroczniejsze scenariusze często pisze samo życie.
Dwa porody, histerektomia i obsesja na punkcie kolejnych dzieci
Taylor Parker urodziła się w 1992 roku, a matką została po raz pierwszy już w wieku 17 lat. Później urodziła jeszcze jedno dziecko. Ze względu na komplikacje po ciąży pozamacicznej Parker musiała przejść histerektomię, czyli zabieg usunięcia macicy. Odebrało to jej możliwość posiadania kolejnych biologicznych dzieci. Kobieta nadal chorobliwie pragnęła jednak ponownego macierzyństwa. Wpadła m.in. na pomysł, żeby poszukać surogatki wśród swoich znajomych.
Prawdziwa obsesja rozpoczęła się latem 2019 roku, po przeprowadzce do małego teksańskiego miasteczka Simms. Parker poznała tam Wade'a Griffina – prostego i pracowitego farmera. Chcąc zaimponować partnerowi i nowym znajomym, kobieta całkiem zmyśliła swoją tożsamość. Opowiadała, że jest bajecznie bogatą dziedziczką naftowej fortuny. Wynajęła też pośrednika nieruchomości, aby udawać kupno wielkiej posiadłości. Symulowała również poważne choroby. Największym oszustwem stała się zaś informacja o rzekomej ciąży.
Silikonowy brzuch oraz inne szokujące kłamstwa
Parker precyzyjnie budowała wizerunek kobiety ciężarnej. Do oszukiwania partnera używała silikonowego brzucha zamówionego w internecie. Zorganizowała także profesjonalną ciążową sesję zdjęciową, podrabiała zdjęcia z badań USG, a nawet zorganizowała wielkie przyjęcie dla bliskich, na którym ujawniła płeć dziecka.
Kiedy partner próbował jej towarzyszyć u lekarza, zawsze znajdowała wymówkę. Najczęściej zasłaniała się restrykcjami związanymi z ówczesną pandemią. Znajomi zaczęli nabierać podejrzeń, gdy mijały kolejne miesiące, a poród nie następował. W poszukiwaniu prawdy jedna z przyjaciółek rodziny skontaktowała się z matką Taylor. Ta bez namysłu ujawniła, że jej córka nie ma majątku, a z uwagi na przebytą histerektomię nie mogła zajść w ciążę.
Zdesperowana Parker, widząc obracający się w gruzy misterny plan, musiała działać szybko. Jak wykazało późniejsze śledztwo, szukała w internecie nagrań pokazujących przebieg cesarskiego cięcia i zgłębiała informacje o nielegalnej adopcji noworodków. Na koniec powiedziała bliskim, że 9 października 2020 roku ma zaplanowany poród w szpitalu. Tego właśnie dnia doszło do morderstwa.
Jedna z najbardziej brutalnych zbrodni w historii Teksasu
Ofiarą makabrycznego aktu miała zostać 21-letnia Reagan Simmons-Hancock. Taylor znała swoją ofiarę, ponieważ rok wcześniej pracowała jako fotografka na jej ślubie. Nic niepodejrzewająca kobieta była w 36. tygodniu ciąży. Co ciekawe, zaledwie kilka tygodni wcześniej żarliwie stawała w obronie Parker, gdy inni naśmiewali się z jej brzucha.
W feralny poranek morderczyni złożyła Reagan wizytę. Śledczy ustalili później dokładny przebieg wydarzeń. Ofiara została zaatakowana we własnym domu z niewyobrażalną brutalnością. Młodej kobiecie zadano aż 113 ciosów nożem oraz 39 uderzeń tępym narzędziem, które spowodowały złamanie nosa oraz pęknięcia czaszki.
Po morderstwie, za pomocą skalpela chirurgicznego, Parker wycięła z łona kobiety łożysko oraz żywe jeszcze dziecko. Świadkiem tej makabrycznej zbrodni była trzyletnia córeczka Reagan, która przerażona chowała się przez cały czas pod kołdrą. Zamordowaną 21-latkę znalazła we krwi jej matka.
Zatrzymanie przez policję i śmierć dziecka
Krótko po dokonaniu zbrodni policjant zauważył podejrzaną scenę. Był to samochód z włączonymi światłami awaryjnymi, który jechał niepewnie poboczem drogi. Za kółkiem siedziała rozhisteryzowana Parker. Na kolanach trzymała nieoddychającego noworodka. Kobieta krzyczała, że właśnie urodziła dziecko i potrzebuje natychmiastowej opieki medycznej. Została pilnie przewieziona do pobliskiego szpitala. Niestety niemowlęcia nie udało się uratować.
Plany Parker o byciu matką runęły niczym domek z kart. Lekarze szybko uznali historię za wysoce podejrzaną. Przeprowadzone na miejscu badania jednoznacznie wykazały, że pacjentka nie urodziła ostatnio żadnego dziecka. Ostatecznie potwierdziły to badania DNA. Matką nienarodzonej dziewczynki była zamordowana Reagan Simmons-Hancock.
Wydanie wyroku oraz oczekiwanie na egzekucję
Biegli orzekli, że w chwili popełnienia morderstwa Parker była całkowicie poczytalna, lecz charakteryzowała się skłonnościami do manipulacji. Była patologiczną kłamczynią bez empatii i wyrzutów sumienia. Proces sądowy, który rozpoczął się we wrześniu 2022 roku, obnażył bezwzględność zbrodniarki. W październiku oskarżoną uznano winną morderstwa pierwszego stopnia.
9 listopada 2022 roku sprawczyni otrzymała karę śmierci. Stała się tym samym pierwszą od 12 lat kobietą w Teksasie, która usłyszała taki wyrok. Jest także najmłodszą ze wszystkich oczekujących na egzekucję. Kobieta podejmowała różne kroki prawne, aby zmienić orzeczenie sądu. Powoływała się m.in. na rzekomo niesprawiedliwy proces. Obie dotychczasowe apelacje zostały odrzucone. Parker oczekuje obecnie w więzieniu na wykonanie egzekucji. Dokładny jej termin nie został jeszcze ustalony.
Serial dokumentalny o tej szokującej sprawie
W czerwcu tego roku na platformie Netflix zadebiutował wstrząsający dokument "Instynkt macierzyński" w reżyserii Jessiki Dimmock. Film szczegółowo odtwarza mroczną historię Taylor Parker, która przez miesiące tworzyła iluzję, którą wmawiała bliskim. Twórcy skupili się nie tylko na samej makabrycznej zbrodni, ale przedstawili też zawiłą sieć kłamstw morderczyni.
Twórcy dokumentu przywołali wypowiedzi osób z najbliższego otoczenia Taylor Parker oraz jej ofiary. Na ekranie wspomnieniami dzielą się rodzina i przyjaciele jej partnera, Wade'a Griffina. Najbardziej wstrząsające są jednak pełne rozpaczy relacje bliskich zamordowanej Reagan Simmons-Hancock. Widzowie mogą usłyszeć łamiący się głos matki ofiary opowiadającej o odnalezieniu ciała córki oraz słowa jej siostry, która wprost nazywa Parker "demonem".