Na początku kariery Anna Majcher zagrała w filmie "Ga, ga. Chwała bohaterom" postać określaną wprost jako "seksbomba". To produkcja Piotra Szulkina z 1985 r., w której najważniejszą rolę kobiecą otrzymała Katarzyna Figura. Dwa lata później – po premierach "Kingsajz" i "Pociąg do Hollywood" – Figura została okrzyknięta najgłośniejszą polską seksbombą lat 80., co na długo przykryło popularność jej rówieśniczki.
WIDEOEwa Kasprzyk: Kobiety pisały do mnie, że po "Komedii małżeńskiej" wiedziały, co zrobić ze swoim życiem
Anna Majcher była "ostatnią seksbombą" PRL
Katarzyna Figura, cytowana w książce "Seksbomby PRL-u", zwracała uwagę, że pojęcie "seksbomby" jest efektowne, ale kojarzy się przede wszystkim z dawną epoką. Wymieniała przy tym takie gwiazdy jak Marylin Monroe, Brigitte Bardot, Sophia Loren, Claudia Cardinale, Gina Lollobrigida czy Kalina Jędrusik i podkreślała, że dziś to określenie brzmi jej zdaniem staroświecko i jest mocno "zużyte".
Można postawić tezę, że w polskiej popkulturze moda na "seksbomby" wygasła wraz z końcem PRL-u. Takie miano przypisywano zresztą wielu aktorkom – m.in. Kalinie Jędrusik, Beacie Tyszkiewicz, Barbarze Brylskiej, Grażynie Szapołowskiej czy Katarzynie Figurze. Anna Majcher nie zbudowała równie wielkiego statusu gwiazdy, ale bywa wskazywana jako jedna z ostatnich aktorek, którym podobną łatkę przypinano w kinie lat 80.
Anna Majcher urodziła się 14 sierpnia 1962 r. i jest od Katarzyny Figury młodsza o niespełna pięć miesięcy. Obie studiowały w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie, którą ukończyły w 1985 r. W tym samym czasie Majcher zaczęła pracę w teatrze Ateneum, a na ekranie zadebiutowała w dramacie "Jezioro Bodeńskie".
Rozpoznawalność przyniosły jej role w produkcjach takich jak "Ga, ga. Chwała bohaterom", "Łuk erosa", "Rajski ptak" czy "Śmierć dziecioroba". W 1992 r. Majcher została uhonorowana nagrodą im. Zbigniewa Cybulskiego. Jednocześnie – zamiast kolejnych ambitnych propozycji – miała dostawać przede wszystkim niemoralne oferty od mężczyzn, którzy postrzegali ją głównie jako obiekt przelotnej przygody.
Za najważniejsze uczucie w życiu Majcher uchodziła relacja z Andrzejem Strzeleckim – aktorem, reżyserem i wykładowcą. Aktorka miała być mu bardzo oddana, jednak ta miłość nie miała – jak podawano – szans na spełnienie, bo Strzelecki był żonaty. W kuluarach mówiono, że Majcher nie chciała doprowadzić do rozpadu jego małżeństwa. Ten wątek jej życia miał zakończyć się załamaniem nerwowym, a sama aktorka zaczęła coraz rzadziej pojawiać się w filmach, z czasem ograniczając aktywność również w teatrze.
Wielu widzów kojarzy Majcher przede wszystkim z występu w "Ogniem i mieczem". W 2003 r. pojawiła się też w francuskiej produkcji Luca Bessona "Fanfan Tulipan", jednak później zagrała już tylko w kilku filmach, i to epizodycznie: "Ryś", "Niezawodny system", "Powidoki" oraz – po raz ostatni – "Powrót do tamtych dni" z 2021 r. W mediach pojawiały się doniesienia, że pomieszkiwała w Domu Artystów Weteranów w Skolimowie, ale nie zostało to oficjalnie potwierdzone. Jej obecna sytuacja i to, jak dziś wygląda jej życie, pozostają nieznane.
Wspominano również, że bieg jej kariery mógłby wyglądać inaczej, gdyby pod koniec lat 90. przyjęła propozycję zagrania Haliny Kiepskiej w serialu "Świat według Kiepskich", realizowanym później przez ponad 20 lat. Majcher miała jednak odmówić, ponieważ wiązałoby się to z przeprowadzką do Wrocławia.