63-letnia Ewa Skibińska w KUSYM BIKINI korzysta z urlopu w Sopocie. Fajnie się bawią z córką? (ZDJĘCIA)
Upalne letnie dni zachęcają gwiazdy do zrzucenia ubrań i łapania promieni słońca. Na wakacyjny wypoczynek nad polskim morzem zdecydowała się Ewa Skibińska, która spakowała walizki i w towarzystwie córki Heleny wyruszyła do Sopotu. 61-letnia aktorka w skąpym stroju kąpielowym przyciągała wzrok na plaży. Błogie wylegiwanie się na piasku połączyła jednak z pracą.
Sezon urlopowy w polskim show-biznesie ruszył na dobre. W czasie wakacji gwiazdy wybierają się na najróżniejsze urlopy - jedni stawiają na zagraniczne, luksusowe kurorty i egzotyczne wyspy, z kolei inni wolą swojski klimat i sprawdzony relaks nad Bałtykiem. Do tej drugiej grupy należy Ewa Skibińska, która na letni reset wybrała urokliwy Sopot. Znana aktorka nie podróżowała sama, bo na plażowanie zabrała ze sobą córkę, Helenę Mieszkowską.
Gdy tylko matka i córka znalazły idealne miejsce tuż przy linii brzegowej, szybko zrzuciły z siebie lekkie narzutki, by w pełni oddać się słonecznym kąpielom. 63-letnia gwiazda pokazała się w mocno wyciętym, miniaturowym bikini, które w całej okazałości wyeksponowało jej sylwetkę. Warto jednak zaznaczyć, że dla aktorki nie był to wyłącznie czas bezczynnego wylegiwania się na słońcu. Skibińska sprawnie połączyła przyjemne z pożytecznym - popijając chłodną wodę z butelki, pilnie studiowała kartki ze scenariuszem.
W pewnym momencie towarzysząca jej Helena postanowiła przerwać błogi spokój i zadbać o odrobinę ruchu na świeżym powietrzu. Korzystając z faktu, że wokół panował względny luz, córka gwiazdy zamieniła górę od stroju kąpielowego na sportowy, elastyczny stanik i rozpoczęła serię intensywnych ćwiczeń na gorącym piasku. Całemu widowisku z dumą przyglądała się Ewa Skibińska, która od razu chwyciła za telefon i uwieczniła wyczyny córki na nagraniu.
Po solidnej dawce aktywności i regeneracji na kocyku, znany duet postanowił zmienić otoczenie. Panie udały się na długi spacer brzegiem szumiących fal, kierując się w stronę malowniczego Orłowa. Wędrówka znalazła swój finał przy kultowym molo, gdzie matka z córką zatrzymały się na dłuższą chwilę, by podziwiać nadmorskie krajobrazy.