Dorota Szelągowska WRÓCIŁA DO SIECI po dramie z Jabłczyńską. Internauci nie przywitali jej z otwartymi ramionami: "Krzak bzu, NIE OGLĄDAM"

Dorota Szelągowska wreszcie przerwała milczenie po głośnym skandalu i publicznych kajaniach przed Joanną Jabłczyńską. Gwiazda TVN podzieliła się spotem nowego programu na kilka dni przed jego premierą. Nie miała jednak co liczyć na ciepłe powitanie. W komentarzach wybuchła prawdziwa burza, a widzowie zapowiedzieli, że nie obejrzą nawet odcinka.

Dorota Szelągowska straciła sympatię wielu dotychczasowych fanówDorota Szelągowska straciła sympatię wielu dotychczasowych fanów
Źródło zdjęć: © AKPA, KAPiF
Kamil Kozłowski

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Wokół Doroty Szelągowskiej od kilku tygodni jest bardzo gorąco. Wszystko zaczęło się od głośnego zamieszania wokół kontynuacji hitu "Nigdy w życiu!". Gdy wyszło na jaw, że Joanna Jabłczyńska nie powróci do kultowej roli Tosi, córka Katarzyny Grocholi postanowiła osobiście zabrać głos i stanąć w imieniu rodzicielki. W emocjonalnym i wyjątkowo ostrym nagraniu nagadała aktorce, nazywając ją m.in. "złym człowiekiem" i rzucając słynną już frazą, że gdyby jej mama chciała, by Tosię zagrał krzak bzu, to miałaby do tego pełne prawo.

Wypowiedź projektantki wnętrz spotkała się z olbrzymią falą oburzenia. Szelągowskiej zarzucono publiczne poniżanie i używanie przemocowego języka. W obliczu gwałtownie spadających zasięgów i wizerunkowej katastrofy postanowiła zamieścić nagranie z przeprosinami w kierunku Jabłczyńskiej, wyznając, że jest jej "wstyd". Po tym zapadła głucha cisza... aż do teraz.


WIDEO
Echa afery wokół "Nigdy w życiu!". Jabłczyńska kontra Szelągowska: "AKTORZY BOJĄ SIĘ MÓWIĆ O TYM GŁOŚNO" (WIDEO)

Internauci miażdżą Dorotę Szelągowską po powrocie do sieci

Wydawać by się mogło, że publiczne przeprosiny i wycofanie się na chwilę z przestrzeni medialnej pomogą ugasić pożar, jaki wokół siebie wywołała gwiazda TVN. Sama zainteresowana przekonała się, że internauci mają pamięć jak słoń. W środowe popołudnie zamieściła spot zapowiadający jej program "Nowa Szelągowska", którego premiera odbędzie się w najbliższą niedzielę, 27 września. Po negatywnym tonie większości komentarzy chyba nie ma co się spodziewać wykręcenia rekordów oglądalności.

Jako widz mam ogromną prośbę do stacji TVN o zmianę prowadzącej; Córko sławnej pisarki, dzięki za ostrzeżenie!; O, krzak bzu... nie oglądam; Czy był casting na "Nową Szelągowską"? Ta stara już się przejadła; Mam na niedzielę inne plany. I na kolejne też. Będę wtedy podlewać krzaki bzu!; Ale Dorotka, ty nie jesteś Kasią Dowbor. Tobie się przez tyle lat tylko wydaje, to jej historia i jej program; Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść - bezlitośnie podsumowali internauci, nawiązując do jej słynnej już wypowiedzi.

W morzu krytyki pojawiło się także kilka wpisów od wiernych fanów, którzy próbowali usprawiedliwiać zachowanie gwiazdy TVN emocjami i chęcią obrony matki. Co ciekawe, Dorota Szelągowska udzielała się wyłącznie pod pozytywnymi wpisami.

Pani Dorota stanęła w obronie swojej mamy, każdy z was zrobiłby to samo, czy to było dobre czy nie kierowały panią emocje, ale to nie znaczy żeby kogoś deptać i palić na stosie, więcej zrozumienia; Z przyjemnością obejrzę, bo niezależnie od przykrego incydentu uwielbiam twoje programy i ciebie w roli prowadzącej; Po tym spocie jeszcze bardziej nie mogę się doczekać; Gotowa na nową odsłonę; Czekam z niecierpliwością - podnieśli ją na duchu.

Do której grupy się przyłączacie?

Dorota Szelągowska
Dorota Szelągowska © AKPA | Marcin Gadomski
Dorota Szelągowska
Dorota Szelągowska © AKPA | Marek Kudelski
Dorota Szelągowska
Dorota Szelągowska © AKPA | Paweł Wrzecion
Dorota Szelągowska
Dorota Szelągowska © AKPA | Piętka Mieszko
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą