Ada Szulc: "Wyskoczył na mnie dziki, bezpański pies!"

"Wpadłam pod samochód. Pierwszy tydzień wyglądałam, jak bokser po walce, rozlane siniaki, opuchlizna."

Obraz

Ada Szulc jakiś czas temu zamieściła na Facebooku zdjęcie ze szpitala z opatrunkiem na głowie. Nie chciała zdradzić, co jej się stało. Od tego czasu wokalistka unikała publicznego pokazywania się. Dopiero wczoraj pojawiła się na imprezie Znani - nam nieznani ze sporą blizną na czole. Okazuje się, że wpadła pod samochód, bo... wystraszyła się dzikiego psa.

Wpadłam pod samochód miesiąc temu. Biegałam, bo biegam i wyskoczył na mnie dziki, bezpański pies, którego się zlękłam i wyskoczyłam na drogę. Pierwszy tydzień wyglądałam, jak bokser po walce, siniaki rozlane, opuchlizna. Dwa tygodnie sobie odpuściłam, potem wróciłam do koncertowania, nawet z plastrem na czole.

Na szczęście rana dobrze się goi.

Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą