Adrian Szymaniak powrócił do sieci z nowymi informacjami o stanie zdrowia: "Od jutra zaczynamy TRUĆ DZIADA"
Adrian Szymaniak odezwał się do wiernie wspierających go internautów. Połączył się sprzed szpitala w Bydgoszczy, gdzie cały czas jest poddawany chemioterapii. Na całe szczęście mężczyzna jest dobrej myśli.
Adrian Szymaniak to do dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych uczestników bijącego rekordy popularności formatu "Ślub od pierwszego wejrzenia". Choć od edycji z jego udziałem minęło już ponad siedem lat, do dziś utrzymał swój status małżeński z poznaną w programie Anitą Szydłowską. Ich uczucie zostało wystawione na bardzo ciężką próbę, lecz olbrzymie wsparcie kobiety w obliczu choroby męża pokazało, że oboje dokonali słusznego wyboru.
Niestety, latem ub. r. mężczyzna trafił do szpitala z silnymi bólami głowy. Okazały się one skutkiem wykrytego u niego glejaka IV stopnia, najbardziej agresywnego nowotworu mózgu. Od tego momentu 39-latek i jego ukochana naprzemiennie dzielą się w mediach społecznościowych informacjami o przebiegu leczenia.
Maja Hyży mówi o swojej rzadkiej chorobie. W trudnych chwilach mogła liczyć na wsparcie Grzegorza?
Adrian Szymaniak przekazał dobre wiadomości
W poniedziałkowe popołudnie ojciec dwojga dzieci odezwał się po blisko czterech tygodniach nieobecności. Cały czas pozostaje pod opieką lekarzy bydgoskiego Centrum Onkologii, do którego regularnie przyjeżdża celem przyjmowania kolejnych dawek chemioterapii. Pomimo skomplikowanej sytuacji zdrowotnej niezmiennie zachowuje optymizm i wiarę w pomyślny rezultat kuracji.
Rozpoczynamy kolejny cykl chemioterapii podtrzymującej. Ja jestem zadowolony dzisiaj, bo rano oddana krew do badań i wyniki - standardowo, na szczęście wszystko w normie, więc wszystkie parametry, które mają wpływ na kontynuację chemioterapii są w jak najlepszym porządku. Przede mną kolejna paczka chemicznych witamin i od jutra zaczynamy truć dziada ponownie. Jeszcze jutro rezonans i po południu spotkanie z profesorem, aby też zobaczyć, co w tym rezonansie wyjdzie, więc też wam dam znać
W sieci cały czas trwa zbiórka na leczenie Adriana Szymaniaka. Z założonych 3 milionów złotych udało się uzbierać już ponad 80 proc. kwoty.