Shakira wygrała sprawę o jej rzekome oszustwa podatkowe. Sąd Najwyższy uniewinnił gwiazdę i nakazał zwrot 60 MILIONÓW EURO
Po latach prawnej batalii Shakira może w końcu odetchnąć z ulgą. Jedna z najgłośniejszych spraw podatkowych w świecie show-biznesu zakończyła się spektakularnym zwrotem akcji - hiszpański Sąd Najwyższy uniewinnił artystkę i nakazał zwrot gigantycznej kwoty. Sprawa ciągnęła się niemal dekadę.
Cała historia zaczęła się od zarzutów hiszpańskiego fiskusa, który twierdził, że Shakira powinna rozliczać się w Hiszpanii jako rezydentka podatkowa. Urzędnicy argumentowali, że artystka spędzała w kraju ponad 183 dni w roku, a jej życie prywatne i zawodowe było silnie związane z Hiszpanią - m.in. przez relację z byłym partnerem, piłkarzem Gerardem Piqué.
Shakira od początku nie zgadzała się z tym stanowiskiem, a sprawa szybko przerodziła się w wieloletni spór, który śledziły media na całym świecie. W tle pojawiały się ogromne kwoty i coraz większa presja opinii publicznej.
Tak wyglądała rozprawa rozwodowa Opozdy i Królikowskiego
Sąd Najwyższy staje po stronie Shakiry
Po latach analiz i postępowań hiszpański Sąd Najwyższy ostatecznie uznał, że organy podatkowe nie udowodniły, iż Shakira spełniała warunki rezydencji podatkowej w 2011 roku. Tym samym unieważniono wcześniejsze decyzje i nałożone kary. Co więcej, sąd nakazał zwrot ponad 60 milionów euro wraz z odsetkami.
Sama Shakira po ogłoszeniu wyroku nie kryła emocji. W swoim oświadczeniu podkreśliła, że liczy, iż jej sprawa stanie się symbolem i przestrogą dla innych ludzi, którzy są "traktowani jak winni, zanim jeszcze zdążą udowodnić swoją niewinność".
Warto jednak zaznaczyć, że obecny wyrok dotyczy wyłącznie roku podatkowego 2011. Nie obejmuje on wcześniejszego porozumienia, które Shakira zawarła w 2023 roku z hiszpańską prokuraturą. Wówczas przyznała się do nieprawidłowości za lata 2012–2014 i zgodziła się zapłacić grzywnę, aby uniknąć procesu.