Od kilku dni w mediach huczy na temat zmian w życiu zawodowym Roberta Lewandowskiego. W poniedziałek piłkarz potwierdził bowiem pojawiające się od pewnego czasu plotki dotyczące jego transferu do Chicago Fire.
Damian Michałowski o słowach Lewandowskiej, że "za każdym sukcesem mężczyzny stoi kobieta". "Nie byłby w tym miejscu bez Ani"
Dołączenie do nowego klubu wiąże się z wielkimi zmianami nie tylko dla Lewego, ale i dla jego bliskich. We wtorek trenerka opublikowała emocjonalny wpis, w którym wyjątkowo się otworzyła, dzieląc się swoimi obawami.
(...) Cholernie się boję. Ostatnie tygodnie to dla mnie rollercoaster skrajnych emocji. Barcelona stała się moim domem. Moim bezpiecznym miejscem, które pokochałam całym sercem. Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam, i zacząć trochę od nowa, po prostu mnie przeraża - napisała zakochana w Katalonii trenerka, dodając, że martwi się także o to, jak w nowym miejscu odnajdą się jej córki.
Znane koleżanki wspierają Annę Lewandowską
Post Ann zdążyło "polajkować" ponad 60 tysięcy osób, a sekcję komentarzy zalały słowa otuchy. 37-latka przede wszystkim mogła liczyć na wsparcie ze strony znanych koleżanek i kolegów.
Wiem, co czujesz i wiem też, że dasz radę. Trzymamy za Was kciuki - napisała także będąca żoną sportowca Marina Łuczenko.
Trzymam kciuki, Ania. Jesteście wspaniałym teamem i dacie radę! - dodała od siebie Zofia Zborowska.
Agata Rubik zapewniła "Lewą" o tym, że ta pokocha życie za oceanem:
Chicago to nie Miami, ale i tak you’re gonna love it.
Katarzyna Borkowska też podniosła mamę Klary i Laury na duchu.
Zawsze trzymamy. Tak jak uczymy nasze dzieciaki: strach przed nieznanym to normalna reakcja i niezależnie od okoliczności chyba większość z nas by go odczuwała. Znając Ciebie/Was będzie kolejna wspaniała przygoda - napisała.
Przytulam mocno. Na szczęście lęk minie i wszystko się na pewno pięknie ułoży. Tego Wam życzę - czytamy w komentarzu pozostawionym przez Joannę Przetakiewicz.
Ciepłym słowem potraktowali żonę Roberta również Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka, Joanna Moro, Magdalena Pyznar i oczywiście fani.
Zawsze trzymamy kciuki; Strach przed nieznanym to normalna reakcja i niezależnie od okoliczności chyba większość z nas by go odczuwała. Znając Ciebie/Was będzie kolejna wspaniała przygoda; Podziwiam i czuję, że poradzicie sobie doskonale; Kochana, najtrudniejsze decyzje często prowadzą do najpiękniejszych miejsc. Trochę zazdroszczę Ci tej nowej przygody. Trzymam za Was mocno kciuki; Piękne jest to, że się tym z nami podzieliłaś. Trzymam bardzo mocno kciuki za Ciebie, dziewczynki i Roberta; Ania, trzymam kciuki i jestem myślami z Tobą; Trzymam kciuki! Znając Ciebie i Twoją wytrwałość, dasz sobie świetnie radę! Czekamy na Ciebie w Barcelonie. Do zobaczenia już wkrótce - czytamy w sekcji komentarzy.
Internauci gorzko o narzekaniach Anny Lewandowskiej
Nie zabrakło też kilku mniej wspierających uwag. Niektórzy z "fanów" pisali wprost, że milionerka wyolbrzymia.
Ahhh, jakie ciężkie życie bogaczy. Normalnie dramat, przeprowadzić się na dwa lata gdzieś. Dostać 40 mln za to, jeszcze móc sobie latać private jet, gdzie się chce i kiedy się chce; Może ciężej będzie znaleźć "Hiszpana" do treningu bachaty, ale... To w końcu USA! Kraj możliwości! Tam Hiszpanami są Meksykanie. Gdyby z Robertem amerykański sen się nie udał, coś nie wyszło, to co prawda nie ma Żabki, ale jest Wallmart. Psychologowie? Najlepsi na świecie! Będzie dobrze; Jak zwykle tylko o sobie. Współczuję Panu Robertowi; Te gwiazdeczki i ich problemy; Stres to może mieć rodzina, która wyjeżdża w ciemno, bez zabezpieczenia finansowego, szukając nowego, lepszego życia. Ty jesteś milionerką, która jedzie bezpiecznie w nowe miejsce i twoim zadaniem jest jedynie wskazać palcem, który chcesz dom, bo ograniczeń w życiu nie masz. Wsiądziesz do samolotu, wysiądziesz, podjedzie po ciebie samochód i zawiezie do pięknej willi. O ile rozumiem stres związany z córkami, tak reszty obaw już nie - grzmieli pod jej najnowszym postem.
Zostawiliście jej serduszko?