Agnieszka Włodarczyk uspokaja fanów z Dubaju: "Tu, gdzie jesteśmy, jest ok"
Agnieszka Włodarczyk wraz z mężem Robertem Karasiem i kilkuletnim synkiem Milanem przebywa aktualnie w Dubaju. Gwiazda skomentowała sytuację i zaapelowała do widzów o zachowanie spokoju.
W sobotę, 28 lutego, Iran padł celem skoordynowanego ataku przeprowadzonego wspólnie przez Izrael i Stany Zjednoczone. W odpowiedzi władze w Teheranie zaatakowały amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie. Irańskie media państwowe przekazały także doniesienia o ataku na Dubaj, gdzie doszło do serii eksplozji. Wybuchy odnotowano między innymi w prestiżowej dzielnicy Palm Jumeirah, znanej z luksusowych kompleksów hotelowych, często wybieranych również przez turystów z Polski.
Zaledwie dzień wcześniej Lil Masti poinformowała swoich obserwatorów o planach przeprowadzki do Dubaju. Wiadomo również, że obecnie na wakacjach w Zjednoczonych Emiratach Arabskich przebywa kilku polskich influencerów. Wśród nich są m.in. youtuber Jawor wraz z ciężarną żoną Zukollą (próbują zorganizować sobie powrót do Polski) oraz Luka i Andziaks z rodziną, którzy przylecieli tam kilka dni temu. W Dubaju przebywają również Agnieszka Włodarczyk i Robert Karaś z 4,5-letnim synkiem Milanem. Para przyjechała tam z powodu sportowego wyzwania - atleta szykował się do pobicia rekordu Guinnessa w biegu przez Zjednoczone Emiraty Arabskie. Aktorka raz jeszcze odniosła się na Instagramie do sytuacji w Dubaju.
Ile Małgorzata Tomaszewska wydaje na loty do Dubaju? "Zbieram punkty"
Agnieszka Włodarczyk prosi o spokój
Celebrytka wstawiła relację z zakupów w sklepie spożywczym, który zdaje się działać zupełnie normalnie. Podkreśliła, że rodzina zaopatrzyła się w najpotrzebniejsze artykuły, i poprosiła o zaprzestanie szerzenia paniki.
Proszę was, przestańcie panikować, bo to złe emocje, a ja ich nie potrzebuję. Tu, gdzie jesteśmy, jest ok. Zabezpieczyliśmy się w podstawowe rzeczy do picia, jedzenia i ja z Milanem idę do domu. Na mieście bardziej pusto niż wczoraj, może ze względu na niedzielę, a może nie. Ale starajmy się zachować spokój