Akop Szostak rozprawia się z insynuacjami, że ZNÓW KRĘCI z Sylwią Szostak. Jaka jest w końcu prawda?
W poniedziałek media zelektryzowała wieść o zerwaniu zaręczyn Akopa Szostaka z Michaliną Zagórską. Tymczasem jeden z serwisów już zdążył donieść, że sportowiec spędził weekend ze swoją eksżoną, Sylwią Szostak. 37-latek stanowczo zdementował te plotki. "Takie coś byłoby nie w porządku".
Akop Szostak ledwo co rozstał się z narzeczoną Michaliną Zagórską, a już nie może opędzić się od zalotnic. Sportowiec dosadnie zakomunikował, że nie życzy sobie, by wysyłano mu niestosowne zdjęcia i filmy. W swoim apelu do fanek zawodnik MMA zapewnił, że "na ten moment nie szuka żadnych relacji ani znajomości", bo "potrzebuje czasu dla siebie".
Fakt ten wyśmiał rywal Akopa, Kubańczyk, z którym już niebawem zmierzy się w klatce. Przypomnijmy, że swego czasu głośno było o rzekomym romansie rapera i Sylwii Szostak. Do zacieśnienia więzi między tą dwójką miało dojść podczas nagrań do programu "Good Luck Guys". W kuluarach plotkowano, że to właśnie przez Kubańczyka rozpadło się małżeństwo Szostaków...
Sylwia Szostak mówi o rzekomym romansie z Kubańczykiem, ich relacji i kryzysie z Akopem! Żałuje, że nie była z mężem w "GLG"?
Odkąd wyszło na jaw, że Akop Szostak rozstał się z Michaliną Zagórską, w sieci aż huczy od plotek, jakoby zawodnik MMA wciąż coś czuł do byłej żony. Plotki nasiliły się, gdy Kozaczek doniósł, że eksmałżonkowie znów mają się ku sobie, czego dowodem miał być fakt, że rzekomo spędzili razem weekend. Akop szybko odniósł się do plotek, zapewniając, że są one wyssane z palca i że do żadnego spotkania między nimi nie doszło.
Tak właśnie powstają plotki i tak działają clickbaity - zaczął swój wywód, zamieszczając zrzut ekranu z nagłówkiem artykułu o sobie. Wczoraj przyjechała Natalka z Michałem (Alanem). Spędziliśmy razem poranek, później zrobiłem z Alanem trening, a wieczorem byłem już w domu, co zresztą widać na mojej relacji. Wieczorem Sylwia spotkała się z Alanem i Natalką.
W dalszej części Szostak stwierdził, że potraktowano go "bardzo nie fair", a tego typu artykuły są krzywdzące wobec wszystkich.
Rozumiem pisać prawdę, ale po co kłamać? - ciągnął. Rozumiem komentowanie, bo sam wszedłem w sferę publiczną. Ale nie wymyślajmy plotek. Wstyd. Przykre jest to, że później ludzie coś takiego czytają, wyciągają wnioski i budują sobie opinię, myśląc, że to prawda, podczas gdy ktoś po prostu kłamie na czyiś temat. Powiem Wam szczerze. Nie będę się publicznie wybielał. Nie jestem idealny i daleko mi do ideału. Zresztą w książce opisałem wiele rzeczy, mówiąc prawdę o sobie. Nie mam problemu z tym, że popełniam błędy.
Kontynuując wątek, 37-latek zapewnił, że "zawsze stara się brać odpowiedzialność, posprzątać po sobie i zachować się w porządku" również wobec ludzi, z którymi miał relacje, czy to koleżeńskie, czy inne.
Każdy ma prawo komentować takie osoby jak ja, bo sami weszliśmy w medialny świat – mówił. Zanim jednak padnie mocny osąd i krytyka, warto zadać sobie jedno pytanie: czy to na pewno jest prawda? Cieszę się, że taki artykuł powstał, bo to jest dowód na to, jak się oczernia człowieka. Bo takie coś byłoby nie w porządku, zgadzam się z tym. Realnie widzicie teraz, jak kłamią - podsumował.