Andziaks tłumaczy, dlaczego rozważa zatrudnienie niani z Filipin: "NIE BĘDZIE ROZUMIAŁA, O CZYM ROZMAWIAMY"

Andziaks wspomniała niedawno, że zastanawia się nad zatrudnieniem niani Filipinki. W jednym z najnowszych wywiadów wyjaśniła, skąd taki pomysł. Wśród plusów wymieniła m.in. lekcje angielskiego dla córki, egzotyczną kuchnię, szansę na masaż i... barierę językową, która zapewni celebrytce dyskrecję.

Andziaks tłumaczy, dlaczego rozważa zatrudnienie niani z FilipinAndziaks tłumaczy, dlaczego rozważa zatrudnienie niani z Filipin
Źródło zdjęć: © TikTok
Venus

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Angelika \"Andziaks\" Trochonowicz od lat buduje swoje internetowe imperium, skrzętnie dokumentując każdy aspekt swojego opływającego w luksusy życia. Dla milionów widzów na YouTubie i Instagramie codziennością są relacje z jej bajecznych wakacji, odpakowywania horrendalnie drogich zakupów czy perypetii z mężem Luką i dziećmi. Praca topowej influencerki polega w końcu na sprzedawaniu prywatności, a Andziaks opanowała tę sztukę do perfekcji, monetyzując niemal każdy swój krok i dumnie prezentując wystawne życie w imponującej posiadłości.

Jakby tego było mało, fani "zaradnej" youtuberki mogą teraz zajrzeć do jej świata jeszcze głębiej. Angelika została bowiem jedną z głównych bohaterek nowego reality show platformy Prime Video – "Girls of Warsaw".


WIDEO
Milionerka Andziaks prawi o konsumpcjonizmie i z dumą wyznaje: "Niektórzy są uzależnieni od narkotyków, alkoholu, JA LUBIĘ ROBIĆ ZAKUPY" (WIDEO)

Andziaks tłumaczy, dlaczego rozważa zatrudnienie niani z Filipin

Podczas wywiadu udzielonego "Telemagazynowi", przy okazji promocji serialu "Girls of Warsaw", Andziaks postanowiła rozwinąć wątek, który niedawno zelektryzował jej obserwatorów. W jednym z internetowych Q&A youtuberka wypaliła bowiem, że poważnie zastanawia się nad zatrudnieniem niani z Filipin. Skąd taki nietypowy pomysł? Okazuje się, że bariera językowa to dla Angeliki... największy atut.

Dlatego że pani nie będzie rozumiała, o czym rozmawiamy na co dzień – wypaliła z rozbrajającą szczerością. U nas bardzo dużo przewija się różnych osób i my jesteśmy zwariowani, wiesz. Chcemy mieć przestrzeń taką fajną, luźną w domu.

Dyskrecja wynikająca z braku znajomości języka polskiego to nie jedyny powód. Przedsiębiorcza celebrytka zauważyła też, że anglojęzyczna opiekunka to doskonała inwestycja w edukację Charlotte i Franco.

Stwierdziłam, że fajnie dla dziecka, jeżeli rodzice będą rozmawiali po polsku, a niania będzie mówiła po angielsku. Jak na co dzień masz panią, która świetnie mówi po angielsku, to dziecko prędzej czy później mimochodem się tego angielskiego nauczy – tłumaczyła w rozmowie z "Telemagazynem".

Na tym jednak nie koniec "korzyści". Okazuje się, że Andziaks, wzorem swoich bogatych znajomych, liczy również na dodatkowe usługi w domowym zaciszu

Świetnie Filipinki gotują. Słyszałam od znajomych, że można umówić się również na masaże. Więc jest tyle korzyści. Wielokrotnie u moich znajomych słyszałam, że mieli opiekę z Filipin i była to super sprawa – ekscytowała się przed kamerą.

Mimo tych wszystkich luksusów na wyciągnięcie ręki, Andziaks wciąż się waha.

Nie wiem, jak to u nas będzie finalnie, bo ja jestem chyba taką mamusią, która dziecka nie chce odłączyć od siebie? Nie wiem. Bardzo dużo pracy przede mną, więc może się na to otworzę – podsumowała.

Myślicie, że niania z Filipin ostatecznie zagości w wilii Trochonowiczów i zaserwuje influencerce relaksujący masaż?

Andziaks
Andziaks © TikTok
Andziaks
Andziaks © TikTok
Andziaks
Andziaks © TikTok
Andziaks
Andziaks © KAPIF
Andziaks
Andziaks © KAPIF
Andziaks i Luka
Andziaks i Luka © KAPiF | (c) by KAPiF
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą