Angelina Jolie świętowała 51. urodziny BEZ MAKIJAŻU. Naturalna wersja jej służy? (ZDJĘCIA)
W miniony czwartek Angelina Jolie skończyła 51 lat. Nie zamierzała organizować z tej okazji wystawnego przyjęcia. Wręcz przeciwnie, gwiazda kina spędziła ten dzień całkowicie na luzie, w towarzystwie najmłodszego syna.
Angelina Jolie od początków swojej kariery stawiana jest za wzór piękna i elegancji. Ona sama z pewnością chciałaby być postrzegana przez pryzmat wszechstronnej aktorki niż ikony stylu. Wbrew swoim olbrzymim oczekiwaniom nie uzyskała upragnionej nominacji do Oscara za rolę tytułową w filmie "Maria", która miała być jej powrotem na zawodowy szczyt.
Gwiazda Hollywood może jednak pochwalić się statuetką, która dla wielu jej koleżanek po fachu wciąż pozostaje nieosiągalnym marzeniem. Zdaje się jednak, że Angelina czuje się przytłoczona rynkiem filmowym i podwójnymi standardami panującymi w świecie Hollywood. To właśnie z tego powodu zamierza bezpowrotnie pożegnać się z ojczystym krajem. Wszystko wskazuje na to, że właśnie spędziła ostatnie urodziny w rodzinnych stronach.
Jabłczyńska często chodzi bez makijażu: "Jestem wyluzowana na punkcie swojego wyglądu..."
Angelina Jolie pokazała się w naturalnej odsłonie
4 czerwca aktorka świętowała swoje 51. urodziny. Myślicie, że wzorem innych gwiazd urządziła huczną imprezę z udziałem znanych koleżanek i kolegów? Nic bardziej mylnego. Oddana rodzinie solenizantka spędziła ten dzień zupełnie niezobowiązująco - bez wielogodzinnych przygotowań przed lustrem, w luźnych ubraniach, ale co najważniejsze - w otoczeniu najbliższych.
Paparazzi pstryknęli kilka fotek Angelinie Jolie, jak wysiadała z samochodu po odebraniu z treningu swojego najmłodszego syna Knoxa. Tym samym cały świat mógł zobaczyć ulubienicę widzów bez makijażu, co zdecydowanie moglibyśmy sklasyfikować jako "rzadki widok". Trzeba przyznać, że Amerykanka nie potrzebuje podkładu, pudru i szminki do podkreślenia swojego piękna.
Poznalibyście ją na środku ulicy?