Dominika Ostałowska przez lata wyraźnie zmieniła sylwetkę, a sama nie ukrywa, że dużą rolę odegrała w tym dieta niskowęglowodanowa. Aktorka, która w styczniu informowała o odejściu z obsady serialu "M jak miłość", dziś koncentruje się na innych projektach filmowych oraz pracy w teatrze.
W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem dla Świata Gwiazd zaznaczyła, że wokół jej metamorfozy zaczęły krążyć fałszywe reklamy. Jak tłumaczyła, widzowie pisali do niej w tej sprawie, dlatego chciała uciąć spekulacje i wyjaśnić, że nie stoi za tym żaden promowany w internecie produkt.
WIDEODruga ciąża ZASKOCZYŁA Dominikę Serowską! Czy w ogóle... chciała mieć kolejne dziecko?
Ostałowska podkreśliła, że nie jest dietetykiem i nie chce nikomu udzielać porad, bo to, co zadziałało u niej, nie musi przynieść takich samych efektów u innych. Z jej relacji wynika, że punktem zwrotnym nie była chęć redukcji masy ciała, lecz szukanie sposobu na poprawę samopoczucia, kiedy leczenie nie dawało oczekiwanych rezultatów.
To nie dzięki jakimś shake'om, które są tam reklamowane. Nie jestem dietetykiem, nie chcę nikomu niczego polecać
Dieta niskowęglowodanowa: decyzja podjęta z powodów zdrowotnych
Aktorka opowiadała, że mierzyła się z problemami, przy których pojawiały się sugestie dotyczące choroby odkleszczowej, a także możliwego tła autoimmunologicznego. Wspominała, że długo przyjmowała antybiotyki, a mimo to czuła się coraz gorzej, dlatego postanowiła zmienić podejście i przejść na jedzenie z ograniczeniem węglowodanów.
Z jej słów wynika, że pierwszy etap spadku masy ciała wiązał się przede wszystkim z chorobą. Dopiero później zaczęła dokładniej analizować temat i obserwować, że w jej przypadku taki sposób żywienia przynosi poprawę.
Suplementacja i wnioski: "keto" jako rozwiązanie dla niej
Ostałowska zaznaczyła, że oprócz diety ważna była dla niej także suplementacja, którą - jak mówiła - stosuje nadal, by wzmacniać organizm. Podkreślała też, że diagnoza nie była dla niej prosta, bo badania w tym kierunku potrafią dawać niejednoznaczne wskazania, a część objawów i wyników może nakładać się na różne schorzenia.
Aktorka przyznała, że dostęp do lekarzy w okresie covidu był utrudniony, a ona sama próbowała na własną rękę znaleźć sposób, by poczuć się lepiej. Ostatecznie uznała, że dieta keto jest rozwiązaniem, które jej służy, a schudnięcie okazało się efektem ubocznym tych zmian.