To już trzeci tydzień gwiazdorskiej walki o triumf w programie "Azja Express". W ubiegłą sobotę z formatem pożegnały się Katarzyna Zillmann i Janja Lesar. Trzeba przyznać, że ta para od samego początku wzbudzała niemałe emocje, a widzowie nie szczędzili tancerce gorzkich słów, sugerując, że zamiast do pełnego wyzwań show powinna się wybrać na wakacje all inclusive.
WIDEOMichał Danilczuk póki co NIE ROZWAŻA powrotu do "Tańca z Gwiazdami". "Jestem bardzo dobrze zaopiekowany w tej stacji"
Michał Danilczuk zaliczył sprzeczkę z bratem w "Azja Express"
Jednym z duetów, które nadal walczą o zwycięstwo, jest Michał Danilczuk z bratem. W trzecim odcinku show między tancerzem a Pawłem doszło do pełnej napięcia wymiany zdań. Panowie otrzymali nocleg w bazie wojskowej, a dokładniej w pokoju przeznaczonym do modlitwy. Po wejściu do środka starszy z braci postanowił się tam przebrać. Michał nie krył oburzenia i ostro zaapelował, aby "się nie rozbierał".
Paweł, to jest miejsce święte. Nie, no bo przypominam ci tylko, że nie można. Paweł, bo nas wyrzucą z tego miejsca – upomniał brata tancerz, a słysząc to, Paweł dopytywał:
Dobra, co mam zrobić?
Wyraźnie przestraszony naruszeniem zasad Michał stwierdził, że Paweł ma po prostu "nie przebierać się tam". Brat tancerza szybko się ubrał, a juror 10. edycji "You Can Dance", widząc, że ich poczynania w świętym miejscu są obserwowane przez lokalsów, kazał mu "być cicho". Na tym jednak nie skończyła się pełna emocji wymiana zdań. W pewnym momencie młodszy z uczestników show wygłosił upomnienie.
Jeszcze jak krzyczysz na mnie… Sam popełniłeś błąd i jeszcze na mnie krzyczysz – przyznał Michał.
Rozumiecie emocje?