Małaszyński też parkuje na przystanku!

Dlaczego nie szanuje "zwykłych ludzi"?

Obraz

Dzisiaj sobota, a to oznacza kolejne nazwiska znanych parkujących na przystankach. Właśnie dołączył do nich Paweł Małaszyński. I to w wielkim stylu!

Ludzie czekający na przystanku osłupieli, gdy zamiast autobusu zobaczyli nadjeżdżające auto Małaszyńskiego - pisze Fakt. Jako mały Pawełek pragnął zostać kierowcą autobusu. A jednak nie zabrał pasażerów. Zaparkował tylko auto pośród zdezorientowanych ludzi, trzasnął drzwiami, naciągnął czapkę na uszy i czym prędzej się oddalił.

Dokumentacja zdjęciowa pokazuje, jak Małaszyński "wyzywająco spogląda przez okno swojego luksusowego auta" i "nonszalancko strząsa popiół na ulicę wprost pod nogi przechodniów".

Widocznie jego zdaniem autobusami jeźdżą tylko nieudacznicy, nie zasługujący na szacunek.

Obraz
© Fakt 10.05.08
Obraz
© Fakt 10.05.08
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą