Miller o ostatniej woli Kality: "Dopuszczenie marihuany leczniczej byłoby spełnieniem jego testamentu"

Były lider SLD wspominał ostatnie rozmowy ze zmarłym w niedzielę politykiem. "Już dawno nie widziałem takiej miłości i takiego oddania jak w przypadku pani Ani Kality".

Obraz

Tomasz Kalita, były rzecznik SLD zmarł w ubiegłą niedzielę po rocznej walce ze złośliwym nowotworem mózgu. 37-letni polityk znany był przede wszystkim z zaangażowania w walkę o dostęp do medycznej marihuany. Trzy miesiące temu poślubił swoją wieloletnią partnerkę Annę. Po jego śmierci opublikowała na Facebooku wzruszający wpis, w którym pożegnała męża.

O testamencie Kality opowiedział Leszek Miller, który niedawno gościł w studiu TVN24. Były szef SLD nawoływał do zalegalizowania leczniczej marihuany.

Miejmy nadzieję, że posłowie w Sejmie wykonają ostatnią wolę Tomasza Kality - mówił. Na pewno ta ostatnia wola to uchwalenie ustawy dopuszczającej marihuanę leczniczą. Byłoby to spełnieniem testamentu Tomasza Kality.

Miller wspominał też swoje ostatnie rozmowy z Kalitą. Polityk do końca wierzył, że uda mu się pokonać chorobę.

Rozmawiając z Tomaszem Kalitą i jego żoną mówiliśmy o wszystkich przypadkach, które zdarzały się, a pokazywały, że można tę chorobę pokonać. To był ten zastrzyk optymizmu i przekonanie, że Tomasz Kalita będzie kolejnym przykładem, że można pokonać złośliwego glejaka.

Dodał też, że polityk zawsze miał oparcie w żonie, wieloletniej partnerce Annie Monkos.

Ja już dawno nie widziałem takiej miłości, takiej ofiarności i takiego oddania jak w przypadku pani Ani Kality - przyznał Miller. My, którzy uważaliśmy się za dobrych znajomych Tomka, czy za jego przyjaciół, powinniśmy być szalenie wdzięczni, że w tych ostatnich chwilach Tomek miał przy sobie taką istotę. Na pewno przez wiele lat będzie wzorcem dla swojego pokolenia.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Publicyści o śmierci Kality: historia bolesna i smutna

Zobacz też:

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą