C*pka Krupy jednak nie śmierdzi? Koleżanka przeprosiła modelkę za pomówienia! "ŻAŁUJĘ ICH!"

Po czterech latach procesu o zapach krocza Joanny, skłócone celebrytki doszły wreszcie do sądowej ugody.

Obraz

Dążenie do sławy niejednokrotnie oznaczało dla Joanny Krupy udział w mało ambitnych lub nawet nieco uwłaczających "projektach". Jednym z nich był program The Real Housewives of Miami, który choć przyniósł Joasi dużą rozpoznawalność, kosztował ją także sporo nerwów. Na planie musiała bowiem walczyć o uwagę widzów z grupą zawistnych, karykaturalnie wyglądających i zachowujących się kobiet, które nie raz dawały wyraz swojej zazdrości. Największy konflikt powstał z niejaką Brandi Glanville, która od początku nazywała Krupę "dzi*ką, która rozbija cudze małżeństwa".

Chodziło jej o związek jej przyjaciela Mohameda Hadida, który ponoć właśnie pod wpływem Joanny miał się rozstać z Yolandą Foster. Glanville była przeczulona na tym punkcie, ponieważ sama została porzucona przez męża. W jednym z odcinków między Brandi a Krupą doszło nawet do wyzwisk i rękoczynów. Kulminacja konfliktu nastąpiła jednak po wywiadzie u Andy’ego Cohena, w trakcie którego Glanville stwierdziła, że Mohamed wyznał jej, że "cika Krupy śmierdzi". W tym samym programie Brandi nazwała też Krupę suą. Później jeszcze wielokrotnie powtarzała swoje słowa w rozmowach z mediami.

Wreszcie Joanna stwierdziła, że pomówienia o brzydki zapach krocza godzą w jej wizerunek i postanowiła udowodnić w sądzie, że jej wagina nie śmierdzi. Sprawa toczyła się aż przez cztery lata i dopiero teraz skłóconym celebrytkom udało się osiągnąć ugodę.

Dziennikarze dotarli do ujawnionego przez prawnika Joanny oświadczenia Glanville, w którym przeprasza ona za swoje oskarżenia.

Chcę przeprosić Joannę Krupę za wypowiedzi, które na jej temat wygłaszałam. Żałuję ich. Nie było moją intencją, żeby ktoś brał je na poważnie i na taką skalę. Przepraszam, bo nie chciałam _nigdy naruszyć reputacji Joanny. Życzę jej sukcesów w życiu_ - napisała Brandi.

Asia także postanowiła skomentować sprawę w oficjalnym oświadczeniu.

Ruszam do przodu z moim życiem i rozmyślam nad wszystkimi zmianami jakie zaszły w nim w ostatnim roku. Jestem bardzo zadowolona z rozstrzygnięcia tej sprawy. Niczego nie żałuję. Mam nadzieję, że zainspiruję innych do mówienia głośno, gdy czują się pokrzywdzeni i nie pozwalania na to - powiedziała modelka.

Za "zszarganie opinii" Krupa żądała początkowo 15 tysięcy dolarów odszkodowania, które z czasem wzrosły do dwóch milionów.

Szczegóły ugody są tajne więc nie wiadomo, czy sąd przychylił się do wniosku Asi, jednak zarówno ona jak i jej prawnik wydają się usatysfakcjonowani.

Ja i Joanna jesteśmy zadowoleni z ugody - potwierdził pełnomocnik, Raymond Rafool.

W całej sprawie od początku mocno rzucało się w oczy to, że zgorzkniała i zawistna Glanville nie mogła darować Joannie przede wszystkim tego, że jej małżeństwo z Romainem Zago uchodziło za szczęśliwe. Być może to właśnie niedawny rozwód Joasi przyniósł Brandi tak wielką satysfakcję, że uznała, że nareszcie są kwita.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Joanna Krupa zdradza powód rozstania z mężem

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą