Trwa ładowanie...
Przejdź na

Grabowski dogadał się z żoną? "Spotkali się w połowie drogi"

72
Podziel się:

"Anita dostanie sumę, pozwalającą jej na przykład na zakup dwóch średniej wielkości mieszkań w Warszawie" - ujawnia informator tabloidu.

Grabowski dogadał się z żoną? "Spotkali się w połowie drogi"

Latem 2015 roku żona Andrzeja Grabowskiego, Anita Kruszewska, przeszła dwa udary. Ich konsekwencją było znaczne pogorszenie wzroku. Kruszewska nie może wrócić do swojego zawodu charateryzatorki teatralnej, a na domiar złego mąż szybko znudził się opieką nad młodszą o 18 lat żoną, która poważnie rozczarowała go swoim słabym zdrowiem. Pozostawiając ją bez wsparcia i pieniędzy, przeprowadził się do dworku w podwarszawskim Wężyku, który wybudowali po ślubie jako zabezpieczenie na przyszłość.

Żeby zdobyć pieniądze na kosztowne leczenie, Kruszewska musiała wystawić na sprzedaż stumetrowy apartament, który był jej własnością jeszcze z czasów sprzed ślubu. Finansowo pomaga jej także starsza córka.

Kiedy żona Grabowskiego popadła już w taką desperację, że ze swoich kłopotów zwierzyła się tabloidom, aktor zdecydował się wypłacać jej co miesiąc 1600 złotych. Uznał, że jest to suma w zupełności wystarczająca na leki, konsultacje lekarskie oraz utrzymanie. Dla porównania: według ustaleń Super Expressu, Grabowski jako juror w Tańcu z gwiazdami zarabia 18 tysięcy złotych za odcinek.

W międzyczasie Kruszewska przypomniała sobie, że ma przecież prawa majątkowe do wycenianego na 5 milionów złotych dworku pod Warszawą.
Kiedy jednak upomniała się u Grabowskiego o odstępne, aktor zaproponował jej… 50 tysięcy. W sądzie przekonywał, podobno podniesionym głosem, że żona... symulowała dwa udary tylko po to, by oskubać go z pieniędzy.

Zapowiadała się ostra batalia, jednak na szczęście zwaśnionym stronom udało się dojść do porozumienia poza salą rozpraw. Nie wiadomo, czy to świąteczny nastrój tak na nich wpłynął, w każdym razie, jak zapewnia osoba z ich otoczenia, postanowili „spotkać się w połowie drogi”.

Anita dostanie sumę, która pozwoli jej na przykład na zakup dwóch średniej wielkości mieszkań w Warszawie - ujawnia informator Życia na gorąco. To suma mniejsza niż chciała, ale większa niż chciał Andrzej. Po prostu spotkali się w połowie drogi. Chcieli to zakończyć jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Ustalili też, że Anita nie będzie dostawać renty czy miesięcznej pensji od Andrzeja.

Kruszewska, która pierwotnie domagała się kwoty półtora miliona złotych, zapewnia, że jest zadowolona z osiągniętego kompromisu.

Cieszę się, że się dogadaliśmy. Szkoda, że nie udało nam się tego zrobić wcześnie, bez całej tej szopki - komentuje w tabloidzie. Nie chcę zapętlać się w złości czy nienawiści. Uważam, że każdy powinien zająć się swoim życiem i zdrowiem. To, co mnie spotkało, było rzeczą, która wiele mnie nauczyła, ale na pewno nie stracę radości życia.

_

_

_

_

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(72)
gość
7 lat temu
W takich sytuacjach wychodzi jaki człowiek jest naprawdę. Wstyd panie Grabowski.
gość
7 lat temu
Nie lubiłam go nigdy, typ buraka, gra siebie samego...
Gość
7 lat temu
Wystarczy na niego spojrzeć i od razu widać ze wyszła za niego niestety dla kasy. Cel został osiągnięty. A on za głupotę płaci. Gdyby został z pierwsza żona to chyba lepiej by na tym wyszedł.
R
7 lat temu
Ta Pani wcale nie jest kryształowa. W końcu finansowo nie startowali z tej samej pozycji, a Grabowski przez całe małżeństwo zarabiał o wiele więcej. Powinna coś dostać, ale bez przesady.
Gość
7 lat temu
Miał zone i dzieci a ta pani uwiodła go pewnie dla kasy. Poprzednia żona się nie skarżyła i po tabloidach nie biegała, być może jej nie żałował. A ta pani przebiegła, udająca chorą i niezdolną do pracy po paru latach małżeństwa zgarnęła milion. Opłaciło się jak widać. A gdyby była naprawdę chora to chyba renta by jej przysługiwała?
Najnowsze komentarze (72)
Gość
6 lat temu
Czemu wy wstawiacie złośliwe teksty żeby coś sądzić trzeba by było być w ich sytuacji rozwód na pewno niebyła spowodowany choroba ale złymi relacjami i uważam że swojej byłej żony niezostawil z torbami dlatego że przekazał jej słuszna należność bo sam charowal jako aktor sam się dorobił i samo powinien operować swoimi pieniędzmi dał jej na 2 mieszkania średniej wielkości o wartości jedno w Warszawie mniej więcej 400 tys złotych
Gość
6 lat temu
Ja nie obrarzam Grabowskiego z tego powodu że nw jak było do końca naprawdę trzeba by było się znasleśc w ich sytuacji i wtedy sądzić tyle
gość
6 lat temu
Kochani czytelnicy,wbijcie sobie raz na zawsze do swoich szanownych głów: aktorzy to pajace,błazny,małpy,które zrobią wszystko swoim ciałem,aby zarobić szmal.Dobry aktor,to z reguły taki,który ma szczęście zagrać samego siebie i taka rola go określa na dalsze lata.Wiadomo,że Grabowski najlepiej gra buców, prostaków i przegrańców,stary Stuhr zasłynął rolą Danielaka,obślizłego typa, Linda jest cwaniaczkiem,itp,itd.Grabowski jaki na ekranie,taki w życiu,Zero zdziwienia.
gość
7 lat temu
"więcej kupowała do chałupy"?! Ciekawe za co, jak była na jego utrzymaniu? Tak skutecznie przyłożyła się do jego charakteryzowania aż zaprowadziła go do USC. Po kilku latach stwierdziła, że dość się poświęcała i teraz trzeba wydoić wielką kasę. Wyprowadziła się nawet ze wspólnego mieszkania. Niestety, małżonek okazał się nie być tak głupim, za jakiego go miała i stanął okoniem. No bo za kilka lat brylowania, w miniówkach i z gołym biustem, na ściankach zażądała połowy z wartego 5 milionów domu. Cwaniara jakich mało. Potem czepiła się choroby którą zdiagnozowano jej w Austrii. Też cygaństwo i cwaniactwo, bo w Polsce jest wielu chorych na choroby autoimmunologiczne, są tutaj dobrze diagnozowani i mają takie same leki łagodzące choroby, jak w Austrii. Wyleczyć tych chorób nie można, nawet a Austrii. Po prostu nauka światowa nie ma na nie skutecznego lekarstwa. Po takie wiadomości nie trzeba jeździć do Austrii. Co do niemożności pracowania to powinien , jak w każdym przypadku choroby, wypowiedzieć się ZUS. Tak więc wygląda to na małżeństwo dla kasy i tylko szkoda, że taka cwaniara dopięła swego i otrzyma milion albo i więcej. I zapewne z taką kasą na koncie ozdrowieje i znów zacznie brylować na ściankach, celebrytka od siedmiu boleści. Dla mnie pozostanie niewiarygodną naciągaczką i cwaniarą. I wierzę jej, że z taką kasą na koncie "...na pewno nie straci radości życia...".
gość
7 lat temu
przeciez nie byli długo małżeństwem a ona na zdjęciach nie wyglądała na szczęsliwą jak pracowała to dostała rente a tak przy okazji to piewsza zona zostawiła go dla kolegi kabaraciarza
gość
7 lat temu
Nie wierze tej kobiecie. Celowo biegala do sadu na ustawki z paparazzi nie umalowana. Czuje tu nieuczciwosc z jej strony
mm
7 lat temu
p******y p*********y buraczysko,,,słoma z butów wystaje,to tyle C***u
Gość
7 lat temu
Nic tak nie ociera łez kobiety jak banknoty..
Ziomek
7 lat temu
Ta kobita wyszła za oblesnego Barcisia.....sorry Graboskiego aby go wydoic z majątku.Ferdek nie daj się badz mężczyzna !!!
gość
7 lat temu
Trochę Ferdka pozostało!!
gość
7 lat temu
Gnida na zawsze pozostanie Gnidą. Prawda panie Grabowski !!!
gość
7 lat temu
Nie lubię Jego a teraz tym bardziej co za p***y człowiek
gość
7 lat temu
hi hi bardzo śmieszne
gość
7 lat temu
hi hi bardzo śmieszne
...
Następna strona