Kret czule o bracie bliźniaku: "DLA MNIE ON NIE ISTNIEJE!"

Jarek przekonuje, że radzi sobie bez niego... Na pewno?

Obraz

Niedługo minie tydzień odkąd Jarosław Kret z w miarę lubianego pogodynka przeistoczył się w synonim żenady i braku klasy. Przypomnijmy, że Jarek, jak przystało na "dżentelmena", nie tyle rozstał się z Beatą Tadlą, co może nie byłoby szokujące, gdyby nie sposób, w jaki jej to zakomunikował. Kret postanowił bowiem opowiedzieć o wszystkim w Fakcie, a gdy opinia publiczna stanęła murem za dziennikarką, nie tyle nie zrozumiał uzasadnionych pretensji, co zaczął ją "wyciszać", odgrażając się na Instagramie: Kret o skandalu i rozstaniu z Tadlą: "DAM SPRAWIE SPOKOJNIE UMRZEĆ"

Wyciszanie chyba nie leży w naturze Jarosława, bo pogodynek znowu pozwolił sobie na niefortunną wypowiedź. Tym razem na temat brata bliźniaka, Jacka, z którym od lat nie utrzymuje kontaktów.

Problem z moim bratem polega na tym, że nikt nikomu o tym konflikcie nie mówił. Tylko że mój brat ma tą samą twarz, co ja i czasem chyba tego nadużywa. I tylko tyle - czule powiedział w wywiadzie dla Wideoportalu. Dla mnie on nie istnieje. Ja sobie w życiu bardzo dobrze radzę bez tego człowieka.

Czy znowu tak dobrze, to zaczynamy mieć wątpliwości...

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

WIDEO


Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą