Kamil Sipowicz: "Jest życie po śmierci. Czuję opiekę Kory"
"Byłem w tak skrajnych różnych sytuacjach przez ostatnie dwa miesiące, że bez jej pomocy bym najprawdopodobniej nie przeżył" - wyznaje poeta.
"Byłem w tak skrajnych różnych sytuacjach przez ostatnie dwa miesiące, że bez jej pomocy bym najprawdopodobniej nie przeżył" - wyznaje poeta.