Aggie z "Prince Charming" pokazała, jak zmieniła się w TRZY MIESIĄCE i zdradziła swój sekret! "Zaczęłam chudnąć, kiedy zrozumiałam jedną rzecz" (FOTO)
Aggie Lal pod koniec zeszłego roku została mamą, a parę miesięcy później przeszła operację kręgosłupa. Teraz zdradziła, jak udało się jej osiągnąć płaski brzuch.
Aggie, a właściwie Agnieszka Lal, zdobyła rozpoznawalność jako prowadząca program "Prince Charming". Dziś charyzmatyczna blondynka spełnia się w roli influencerki i bizneswoman. Pod koniec zeszłego roku 38-latka została mamą. Ojcem jej syna jest brytyjski przedsiębiorca i fotograf, Jacob Riglin, za którego wyszła za mąż w 2024 r.
Przypominamy: Aggie z "Prince Charming" miała AŻ 5 SUKNI ŚLUBNYCH. Jedna z nich szczególnie się wyróżniała (FOTO)
Karolina Gilon zachwycona kobiecym ciałem po ciąży: "Moje ciało jest teraz W PEŁNI KOBIECE, BO DAŁO ŻYCIE"
Jak można się domyślić, celebrytka w zaskakującym tempie rozpoczęła powrót do formy sprzed ciąży, relacjonując jak zmienia się jej ciało. W osiągnięciu płaskiego brzucha nie przeszkodziły jej nawet problemy zdrowotne. Na przełomie lutego i marca Agnieszka poinformowała bowiem, że przeszła operację kręgosłupa.
Aggie schudła w trzy miesiące. Pokazała nagranie "przed i po"
W środę pokazała, co udało się jej osiągnąć w zaledwie trzy miesiące. Na opublikowanym przez Aggie nagraniu widzimy najpierw filmik, na którym na jej brzuchu tworzy się delikatna fałdka, zaś następnie wideo z wąską talią.
Te same spodenki, trzy miesiące różnicy - podpisała rolkę.
Aggie ujawnia, jak schudła
Następnie zdradziła liczącemu ponad milion osób gronu obserwatorów swój sekret. Oczywiście "przy okazji", namawiając do kupna jej autorskiego programu, w skład którego wchodzą plan treningowy i żywieniowy.
Zaczęłam chudnąć, kiedy zrozumiałam jedną rzecz. No dobra - dwie! Po pierwsze: Jestem piękna w każdej sylwetce. Po drugie: Strategia musi być dopasowana do pierwotnej przyczyny - wyznała, kontynuując:
Insulinooporność, dominacja estrogenów, kortyzol, toksyny, problemy jelitowe - to nie ten sam problem. Nie ma na to tego samego rozwiązania. Kobieta z PCOS spala średnio o 600 kalorii mniej dziennie niż kobieta z prawidłowo działającymi hormonami. Przytyje na dokładnie tej samej diecie. Jej celem nie jest mniej jeść. Jej celem jest naprawienie tego, co jest zepsute od środka. (...) Nie wszystko polega na tym, żeby mniej jeść i więcej się ruszać. Gdyby ta rada działała, nie czytałabyś tego. Problem polega na tym, że większość kobiet przez tak długo obierała niewłaściwą strategię, że zaczęły wierzyć, że to one są problemem. "Nigdy nie schudnę". "Nic na mnie nie działa". "Moje ciało po prostu takie jest". To przekonanie? To jedyny gwarantowany sposób na to, żeby nigdy nie schudnąć. To nie twoje ciało cię zawodzi. Po prostu nigdy nie miałaś strategii! - grzmiała w jednym z ostatnich postów na Instagramie.
Internauci o metamorfozie Aggie
Pod publikacją zaroiło się od komentarzy. Poza komplementami, pojawiło się kilka mniej serdecznych uwag.
Dziewczyno, wyglądasz niesamowicie; Wow; W obu wersjach wyglądasz pięknie! - zachwycali się jej fani.
Rzeczywiście, siedząc zgarbiona, a stojąc jest różnica. Nie lubię jak się ludziom wciska taki kit, a jeszcze bardziej jak to ludzie łykają - zwrócił uwagę jeden z bardziej sceptycznych internautów.
A Wy co myślicie?