40-letnia amerykańska influencerka znaleziona martwa w pokoju hotelowym. Kilka dni wcześniej przeszła operację plastyczną
Nie żyje Hilde Lynn Helphenstein, 40-letnia influencerka i satyryczka świata sztuki, znana w sieci jako Jerry Gogosian. Jej ciało znaleziono 31 maja w pokoju luksusowego hotelu Rosewood w São Paulo. Brazylijska policja bada okoliczności śmierci, którą zakwalifikowano jako zgon w podejrzanych okolicznościach.
Hilde Lynn Helphenstein przebywała w Brazylii od kilku tygodni. Jak podaje brazylijski portal G1 Globo, influencerka miała przejść tam zabieg kosmetyczny. Alarm podniósł mężczyzna przedstawiający się jako jej chirurg plastyczny, który nie mógł skontaktować się z nią telefonicznie. Po wejściu do pokoju hotelowego obsługa wezwała karetkę, ale ratownicy stwierdzili zgon na miejscu.
Nie żyje Stanisława Celińska. Aktorka miała 79 lat
Zobacz też: Klaudia Zakrzewska nie żyje. Zmarła po tym, jak została potrącona w Londynie przez inną influencerkę
Hilde Lynn Helphenstein nie żyje
Według doniesień Artforum, w pokoju miały znajdować się także leki na receptę, pusta butelka po wódce i rozbite szkło. Jak wynika z informacji brazylijskiego serwisu G1 Globo, w sprawie pojawił się też wątek wcześniejszego incydentu w hotelowej restauracji. Dzień przed odnalezieniem ciała influencerki w systemie obiektu miała zostać odnotowana skarga dotycząca zachowania Helphenstein oraz towarzyszących jej osób. Zgłoszenie trafiło następnie do dokumentacji przekazanej policji.
Hotel Rosewood São Paulo przekazał w oświadczeniu, że od momentu zdarzenia współpracuje z odpowiednimi służbami i niezwłocznie udostępnił wszystkie informacje potrzebne do wyjaśnienia sprawy. Jednocześnie przedstawiciele obiektu podkreślili, że z szacunku dla prywatności zmarłej, jej rodziny oraz pracy śledczych nie będą komentować szczegółów.
Świat sztuki w żałobie. Tajemnicza śmierć znanej influencerki
Helphenstein była jedną z najbardziej charakterystycznych postaci internetowego świata sztuki. Konto o nazwie "Jerry Gogosian" założyła w 2018 roku, a pseudonim stworzyła z połączenia nazwisk krytyka Jerry’ego Saltza i wpływowego galerzysty Larry’ego Gagosiana. Jej memy, kąśliwe komentarze i zakulisowe obserwacje szybko stały się obowiązkową lekturą dla galerzystów, kolekcjonerów, artystów i osób śledzących rynek sztuki. Profil na Instagramie obserwuje ponad 150 tysięcy osób, a sama Helphenstein określała się jako "BFF w świecie sztuki".
Zobacz również: Nie żyje 35-letni brytyjski celebryta. Imprezował w willi na Majorce i WPADŁ W SZKLANE DRZWI!
Zanim stała się internetową komentatorką, prowadziła galerię w Los Angeles. Później rozwinęła działalność o newsletter "The Jerry Report", podcast "Art Smack" i współprace z instytucjami oraz markami z kręgu sztuki. The Art Newspaper przypomina, że w ostatnim czasie Helphenstein mówiła też o chęci odejścia od persony Jerry Gogosian i pracy nad nowymi projektami, w tym scenariuszami.
Szczególnie poruszający wydaje się jej ostatni wpis z piątku, 29 maja. W nagraniu opublikowanym kilka dni przed śmiercią zachęcała obserwujących, by zadbali o siebie i pozwolili sobie na odrobinę luksusu.
Myślę, że to zdrowe. Dlatego zachęcam cię, żebyś po prostu zatrudniła wizażystkę, zrobiła sobie fryzurę i kupiła sobie piękny szal, najlepiej kaszmirowy albo tkany w Peru, coś ładnego - mówiła.
Zobacz także: Nadia Farès nie żyje. Tydzień temu 57-letnią aktorkę znaleziono nieprzytomną w basenie
Oficjalna przyczyna śmierci Hilde Lynn Helphenstein nie została jeszcze podana. Sprawę wyjaśniają brazylijskie służby.