Jacek Poniedziałek nie żałuje coming-outu: "Pewnie żyłbym w strachu"

Minęło 14 lat odkąd Jacek Poniedziałek wyznał publicznie, że jest gejem. Wymagało to odwagi, ale aktor zapewnia, że zrobiłby to jeszcze raz.

Obraz

Jacek Poniedziałek był jednym z pierwszych celebrytów, którzy publicznie przyznali się do orientacji homoseksualnej. Nikt się tego nie spodziewał, być może nawet sam Jacek. Wszystko odbyło się dość spontanicznie.

Po prostu w rozmowie z Faktem w grudniu 2005 roku Poniedziałek nieoczekiwanie stwierdził: Mam już 40 lat. Nie będę się wygłupiał i bredził coś o idealnej kobiecie, której wciąż szukam. Jestem gejem i tyle.

Takie wyznanie było ryzykowne i aktor liczył się z tym , że może skutkować wyrzuceniem z pracy czy publicznym napiętnowaniem.
Rzeczywiście telefony się rozdzwoniły, jednak przeważnie gratulowano aktorowi odwagi.

Sam aktor miewał w tej sprawie mieszane uczucia, ale w końcu doszedł do wniosku, że dobrze zrobił.

Nie żałuję - wyznaje w Fakcie Jacek z perspektywy czasu. Dziś mogę szczerze powiedzieć, że moje życie się przez to nie zawaliło, a kariera nie załamała. Oczywiście, trudno mi powiedzieć, jak wyglądałoby moje życie, gdybym tego nie zrobił. Pewnie żyłbym w strachu, że na jakiejś imprezie sfotografują mnie w intymnej sytuacji. Teraz się nie boję. Mam mnóstwo pracy i dostaję coraz poważniejsze propozycje filmowe. Na pewno nie stanowię przykładu geja, który ponosi konsekwencje zawodowe z tego powodu, że przyznał się do homoseksualizmu.

_

Obraz
Obraz
Obraz

_

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą