Środa 14.08.2019 10:35

Krzysztof Krawczyk przyjął OSTATNIE NAMASZCZENIE. "Ten piękny sakrament wiele razy mnie ratował"

Krzysztof Krawczyk

Krzysztof Krawczyk przyjął OSTATNIE NAMASZCZENIE. "Ten piękny sakrament wiele razy mnie ratował"

Krzysztof Krawczyk to bez wątpienia jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich piosenkarzy. Choć dziś artysta bez skrępowania opowiada o swojej wierze i sukcesach zawodowych, to poznał też ciemną stronę popularności i sławy. Krawczyk nigdy nie ukrywał, że w latach 80. wiódł życie imprezowicza, w którym nie brakowało alkoholu i leków psychotropowych. Kilka lat później wszystko się zmieniło dzięki jego żonie, Ewie.

Zobacz: Krzysztof Krawczyk rozlicza się z przeszłości: "Żałuję, że byłem idiotą"

Dziś wiemy, że w życiu Krzysztofa Krawczyka nie brakowało trudnych momentów. Artysta wiele przeszedł, miewał wzloty i upadki, jednak teraz stara się żyć w zgodzie ze swoimi przekonaniami. Krawczyk nigdy nie ukrywał, że powierzył swoje życie Bogu i to dzięki wierze poukładał swoje życie. Zgodnie z doniesieniami portalu Aleteia.org, piosenkarz przyjął niedawno ostatnie namaszczenie.

Cierpię na różne choroby, w tym dość uciążliwą arytmię serca i już kilka razy prosiłem księży o sakrament namaszczenia chorych. Ludzie często kojarzą ten sakrament z ostatnią drogą, z łożem śmierci. Nie wiedzą, że można o niego poprosić w strapieniu, w sytuacji, gdy jest się chorym, aby Pan nas umocnił, podźwignął z naszej słabości - skomentował swoją decyzję Krzysztof Krawczyk.

Jednocześnie artysta wyznał, że sakrementu udzielili mu księża oblaci z parafii w Grotnikach. Krawczyk od wielu lat się z nimi przyjaźni i bardzo ich chwali za poświęcenie i bezinteresowność. Jednocześnie przyznaje, że to nie pierwszy raz, kiedy przyjął namaszczenie chorych.

To cudowni kapłani. Nigdy nie odmówili mi pomocy. Ten piękny sakrament wiele razy w życiu mnie ratował. Mocno wierzę, że Chrystus to nie tylko Pan, Nauczyciel, ale Przyjaciel, który bezinteresownie jest, bezinteresownie pomaga - skomentował artysta.

Co ciekawe, jeden z kapłanów wystosował do piosenkarza osobistą prośbę.

Jego przyjaciel poprosił w testamencie, abym zaśpiewał na jego pogrzebie Barkę. I tak się stało. Ze wzruszeniem zaśpiewałem tę pieśń i jeszcze dwie inne - powiedział.

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (182)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 182
Odpowiedz
205 17
zgłoś
Gość 14.08.2019 10:37
Marze o państwie gdzie ludzie będą się szanować..:(
Odpowiedz
279 10
zgłoś
gość 14.08.2019 10:37
Niech każdy wierzy w to co chce, jeśli go to uspokaja to czemu nie
Odpowiedz
25 13
zgłoś
gość 14.08.2019 10:37
Gość: Marze o państwie gdzie ludzie będą się szanować..:(
Musisz wyjechać. Ja też
Odpowiedz
410 32
zgłoś
Gość 14.08.2019 10:38
Czemu robicie pojazd na kogos wierzącego czy tam chodzacego do kosciola, ale w obrone bierzecie lgbt i innych? Jak tolerowac to każdego, ja jestem za.
Odpowiedz
5 25
zgłoś
PVDELKOVY P!ERDZ!OCH 14.08.2019 10:38
A ja przyjąłem, a właściwie wydaliłem kolejnego bąka
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 182