Dramat "Królowej życia" trwa: "Nie wiadomo, czy kiedykolwiek będę chodzić jak kiedyś"

Rokowania lekarskie nie są najlepsze.

Obraz

Dagmara Kaźmierska zyskała popularność dzięki programowi Królowe życia. Barwna celebrytka jest dziś gwiazdą sieci, a jej instagramowe konto obserwuje prawie 600 tys. fanów. Ostatnie miesiące były dla Kaźmierskiej bardzo trudne. W maju gwiazda miała poważny wpadek samochodowy. Z nieznanych przyczyn zjechała autem z drogi, uderzając w betonowy element konstrukcyjny i trafiła do szpitala z otwartym złamaniem obu nóg. Kilka dni temu stacja TTV pokazała na swoim facebookowym fanpage’u filmik, na którym Dagmara ćwiczy, próbując wrócić do pełnej sprawność fizycznej. Jedna z internautek zamieściła pod nim niewybredny komentarz. Do akcji wkroczyła sama Dagmara i odpowiedziała kobiecie nie przebierając w słowach.

Teraz celebrytka tłumaczy się z emocjonalnej reakcji. Jak twierdzi, jest sfrustrowana tym, że być może nigdy nie odzyska swojej sprawności w pełni.

Dziękuję Wam za te wszystkie wiadomości i komentarze, ponieważ rokowania lekarskie nie są najlepsze. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek będę chodzić jak kiedyś. Więc tym bardziej bezcenna jest dla mnie dobra energia i Wasze gesty. Niemniej są też i te gorsze słowa pełne złości i nienawiści. I niestety czasem ból, niemoc i świadomość kalectwa odbierają trzeźwość myślenia i złe emocje biorą górę. Właśnie tak ostatnio dałam się sprowokować odpisując na jeden naprawdę obrzydliwy komentarz, zupełnie niepotrzebnie. Refleksja przyszła później, że nie warto wdawać się w polemikę słowną z hejterami – napisała gwiazda TTV na Instagramie.

Przy okazji „Królowa życia” zdradziła, że u jej boku pojawił się ukochany, którego pieszczotliwie nazwała "Misiem".

Wszystkim dużo MIŁOŚCI I TOLERANCJI ŻYCZĘ. JA SWOJĄ MIŁOŚĆ JUŻ MAM, ale to jeszcze tajemnica, kto jest moim Misiem. TYLKO ONA NAS URATUJE - dodała Kaźmierska.

Pudelek życzy szybkiego powrotu do zdrowia!

Obraz
Obraz
© Fot. Instagram
Obraz
© Fot. Instagram
Obraz
© Fot. Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą