aktualizacja

"Duża Ania" z "Warsaw Shore" ZAADOPTOWAŁA DZIECKO na odległość! "Każdego dnia myślę o mojej małej kruszynce"

80 reakcji
80
Podziel się

"Czuję się jak pełnoprawna mama mojej gwiazdki Ester" - pisze była "ekipowiczka".

"Duża Ania" z "Warsaw Shore" ZAADOPTOWAŁA DZIECKO na odległość! "Każdego dnia myślę o mojej małej kruszynce"

Gdy sześć lat temu swoją premierę miał program _**Warsaw Shore. Ekipa z Warszawy**_, budził niemałe kontrowersje. Szybko jednak widzowie podłapali imprezowy format telewizyjny, który emitowany jest aż do dziś. Niektórym uczestnikom nawet udało się utrzymać na fali popularności, choć i tak większość z nich nie podołała i słuch o nich zaginął. Jedną z "ciekawszych" postaci, która prędko zapracowała sobie na miano celebrytki, była "duża Ania", czyli po prostu Ania Ryśnik. Niestety, dziewczyna nie była w stanie dogadać się z damską częścią ekipy, więc ostatecznie zrezygnowała z udziału w show.

Później próbowała zabłysnąć na salonach, co przyniosło efekt odwrotny od zamierzonego, ponieważ zainteresowanie nią... malało. A jak nie wiadomo, co robić w życiu, to zawsze można zostać influencerem, co też poczyniła Ania. Przeszła sporą metamorfozę, odpuściła sobie imprezy do białego rana na rzecz siłowni, a to wyszło jej całkiem na plus. Jednak śmiało można powiedzieć, że prawdziwa zmiana nadeszła w jej życiu dopiero teraz. Jak sama zdążyła się już pochwalić, niedawno została mamą.

Co istotne, Ania nie zaszła w ciążę. Celebrytka postanowiła zaadoptować dziecko, o czym w dość obszernym wpisie poinformowała na Instagramie.

Zostałam mamą. To niewyobrażalne szczęście wiedzieć, że mały człowieczek tyle zmieni w Twoim życiu. (...) Moja córeczka stanęła na mojej drodze w najtrudniejszym dla mnie dotychczas dniu. Byłam totalnie rozsypana rozbita i dostałam informację, że dziecko z sierocińca potrzebuje adopcji na odległość. Wiem, wiem, już pewnie pomyśleliście, że jestem w ciąży! Nie jestem, ale czuję się właściwie jak pełnoprawna mama mojej gwiazdki ESTER - rozpoczęła "duża Ania".

Była uczestniczka Warsaw Shore wytłumaczyła, jak doszło do tego, że zdecydowała się na adopcję dziecka na odległość. Otóż pewnego dnia odezwała się do niej przedstawicielka fundacji Pegasus, w której to Ania jest wolontariuszką. Poprosiła ją, by udostępniła w sieci informację, że nadal jest długa lista dzieci, które czekają na swoich rodziców adopcyjnych. Reakcja "dużej Ani" była natychmiastowa, ale i zaskakująca. Bowiem wówczas to ona stwierdziła, że chciałaby zostać mamą.

Adopcja "face to face" to jedyna taka adopcja, dzięki której poznajesz swoje dziecko, rozmawiając z nim na video. Wspaniały człowiek o imieniu Pius, będąc na miejscu regularnie dostarcza nam zdjęć i dba o kontakt z naszymi dziećmi. Ta adopcja jest niezwykle trudna emocjonalnie, ponieważ większość dzieci z sierocińców nie dożywa 3 roku życia. Cały czas żyjemy tym, czy dzieci mają co zjeść, czy mają moskitiery chroniące przed malarią oraz przybory szkolne. (...) Jeżeli chcemy pomóc, powinniśmy dać wędkę, a nie rybę.

Ania do wpisu dołączyła też kilka fotografii dziewczynki, którą od niedawna może nazwać własną córką. No cóż, należy więc pogratulować!

"Duża Ania" z "Warsaw Shore" ZAADOPTOWAŁA DZIECKO na odległość! "Każdego dnia myślę o mojej małej kruszynce"
"Duża Ania" z "Warsaw Shore" ZAADOPTOWAŁA DZIECKO na odległość! "Każdego dnia myślę o mojej małej kruszynce"
"Duża Ania" z "Warsaw Shore" ZAADOPTOWAŁA DZIECKO na odległość! "Każdego dnia myślę o mojej małej kruszynce"
"Duża Ania" z "Warsaw Shore" ZAADOPTOWAŁA DZIECKO na odległość! "Każdego dnia myślę o mojej małej kruszynce"
"Duża Ania" z "Warsaw Shore" ZAADOPTOWAŁA DZIECKO na odległość! "Każdego dnia myślę o mojej małej kruszynce"
"Duża Ania" z "Warsaw Shore" ZAADOPTOWAŁA DZIECKO na odległość! "Każdego dnia myślę o mojej małej kruszynce"
Polub pudelek.pl na Facebooku:
KOMENTARZE
(80)
Gość
4 tyg. temu
Te bodziaki są dla niemowlaka a dziewczynka ma z tego co widać ponad 2 latka. Matka roku 😊
Gość
4 tyg. temu
Super, warto tak pomagać... ale boje sie ze te pieniadze jednak nie trafiaja tam gdzie trzeba...
gość
4 tyg. temu
Świetna sprawa, ja tylko zastanawiam się na ile wiarygodne są instytucje pośredniczące w adopcjach na odległość i czy pieniądze trafiają faktycznie do dzieci, oby tak.
gość
4 tyg. temu
oby się nie okazalo , ze cale te pięniądze zabiera pan Pius,który wrzuca tylko kilka fotek zeby takie Anie były zadowolone ,mam nadzieje ze ta adopcja to nie sciema i faktycznie pomagaja dzieciom !
gość
4 tyg. temu
duchowe adopcje są super ! tez wpłacałam pieniądze przez kilka lat. Nawet nie zniechęciło mnie to, że za każdym razem siostry zakonne przysyłały mi zdjęcia innego dziecka twierdząc, że to właśnie to zaadoptowane przeze mnie dzieciątko. Liczę, że te pieniądze poszły na dobry cel i na te dzieci.
Najnowsze komentarze (80)
Gość
3 tyg. temu
Tylko żeby zaimponować...kobieto chyba ci się pomyliły pojęcia...adopcja hahahaha...Tylko pomagasz a nie adoptujesz...totalna masakra
Gość
3 tyg. temu
A nie może zrobić wszystkiego żeby ściągnąć Ester do siebie ? Być z nią na codzień ? Super i super !!!!! Rany boskie co jest w tym super? Jak dziecko nie zazna domowego ciepła ? A duży szum w tle tej osoby. Niech poświęci się całkowicie a nie wirtualnie wtedy może nazywać się matka roku !!
Toganela
3 tyg. temu
Wielki szacunek to dobra i dojrzałą decyzja😀
asd
3 tyg. temu
Chore, teraz jest 1,350 mld ludzi w AFRYCE w 2100 będzie 4mld, a to już lada chwila. Jaki jest sens pomagać im się mnożyć ? Jest źle w afrce jest biega pomagajmy, a oni co robią mnożą się ... . Jak jest bieda to powinni mieć jedynie jedno dziecko a nie 6-7 ! Jak przestaniemy im pomagać to im tylko wtedy pomożemy !
gość
4 tyg. temu
Matko nie poznałam jej!!!!!!!! kolejny klon :(
Żal żal żal
4 tyg. temu
Co za żenada, kolejna jak Wojciechowska myśli, że na litość weźmie ludzi... Chcesz adoptować to weź to dziecko do domu, a nie przesyłasz 3 $ miesięcznie i jeszcze się tym wszędzie chwali
gosc
4 tyg. temu
boze jakie usta nadmuchane nie poznalam jej!!
Gość
4 tyg. temu
Piękna postawa. Wszyscy celebryci tak powinno robić!
gość
4 tyg. temu
naiwniara, to dziecko ma ponad tysiąc mam i każdej jest pokazywane , tak się robi pueniądze,a jej się wydaje że jest jedyna na świecie
Gość
4 tyg. temu
Czy ona zdaje sobie sorawe ze wiekszoc takich adopcji to fejki? Juz tyle afer bylo, ludzie decydowali sie jechac w odwiedziny a tu zonk bo dziecka nie ma... Ciekawe jak czesto rozmawia twarza w twarz, moze tym razem jednak to prawdziwa adopcja.
aaa
4 tyg. temu
Fajnie, że adoptowała tą dziewczynkę, pod warunkiem, że to na poważnie, że się nie odwidzi. Ale te body raczej będą za małe :p
gość
4 tyg. temu
Laska zrobiła super rzecz i bardzo dobrze, że popularyzuje to w mass mediach
Gość
4 tyg. temu
Body z pepco rządzą :)
Gość
4 tyg. temu
Z tym body dla 2-3 matki to dała do pieca !!! Ale ogólnie fajnie że się zdecydowała, tylko żeby nie była to chwilowy poryw serca....
...
Następna strona