"Próbowaliśmy ratować Michaela!"

Janet Jackson przyznaje, że cała rodzina wiedziała, co się dzieje.

Obraz

Po śmierci Michaela Jacksona wszyscy zadawali sobie pytanie, jak bardzo najbliżsi piosenkarza się nim nie interesowali, skoro pozwolili mu doprowadzić się do takiego stanu. W wywiadzie dla Opry Winfrey Janet odważyła się na nieco szczerości. Zapewniła, że rodzina robiła wszystko, by wyciągnąć gwiazdora z uzależnień i depresji.

Ludzie myślą, że nie widzieliśmy, co się dzieje i sami siebie oszukiwaliśmy. To nieprawda. Kilkukrotnie próbowaliśmy go uratować. Rozmawialiśmy z nim, ale do niego nic nie docierało. Sam się oszukiwał. Nie widział nic złego w swoim postępowaniu – powiedziała ze łzami w oczach. Byłam w wielu związkach, w których pojawił się w problem z uzależnieniem od różnych substancji. Od razu zorientowałam się, że mój brat też ma takie problemy.

Janet wspomina również dzień, w którym widziała brata po raz ostatni. Spotkali się na przyjęciu zorganizowanym dla ich rodziców:

Był bardzo chudy, wszyscy widzieliśmy, że ma poważny problem. Do tej pory nie mogę uwierzyć, że odszedł. Nie ma dnia, kiedy o tym nie myślę.

Janet dodaje również, że cała rodzina ma problemy z pogodzeniem się ze stratą. Myślicie, że mogli zrobić więcej?

Obraz
© Agencja My Photo
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą