To dość ciekawe, bo kilka miesięcy temu przejęty tygodnik Rewia donosił, iż zakrywanie czoła przez Gardias spowodowane jest tym, że ma na nim szpecącą bliznę. Miała się jej dorobić podczas jednego z wesel, na którym śpiewała w kapeli ojca. Jak widać, blizny brak. Jest za to ładna, dziewczęca fryzura, która pasuje jej zdecydowanie bardziej, niż dziwaczny, ciężki kask.