"WYGLĄDAŁAM TRAGICZNIE!"

"Kiedyś poprawiłam usta" - przyznaje Maja. Czy na pewno "poprawiła"?

Obraz

Temat wyraźnej zmiany wyglądu Mai Sablewskiej znowu powraca. Menedżerka wzbudziła powszechne rozbawienie, gdy przekonywała kilka miesięcy temu, że zmianę rysów twarzy zawdzięcza... diecie. Zobacz: "Zmiana żywienia spowodowała zmianę rysów mojej twarzy!"

W najnowszym wywiadzie z wp tv Sablewska nadal trzyma się tej ryzykownej wersji. Przyznaje przy okazji, że jej wygląd sprzed lat był "tragiczny". Czy warto było jednak ingerować w niego aż tak?

Nie ukrywajmy – wyglądałam tragicznie – przyznaje twierdząc jak rozumiemy, że z obecnymi ustami wygląda lepiej. W jakimś momencie życia każdy dochodzi do tego, że fajnie się czuje, jeśli wstaje rano i dobrze się czuje z samym sobą. Ja byłam tak skupiona na pracy, że w ogóle o to nie dbałam. W zasadzie wszystko zawaliłam, i życie prywatne i znajomości. Moi przyjaciele się ode mnie odwrócili. Nie da się niektórych rzeczy pogodzić.

W którymś momencie intuicja powiedziała mi: "Cholera, weź się za siebie". Zaczęłam od diety, zmieniłam całkowicie sposób odżywiania. Zamieniłam wszystko co białe na zielone. Nie jem po 18. Jak jem, to nie piję i odwrotnie. Mam kilka zasad, które powodują, że się dobrze czuję. Uważam, że jest dużo do zrobienia.

Zapytana o zmianę wyglądu twarzy zapewnia, że nie poszła pod nóż. Wasze reakcje na jej wcześniejsze wyznania zmusiła ją jednak do przyznania się do wstrzykiwania kolagenu w usta. To zawsze coś.

Nie miałam żadnych operacji, nie mam zamiaru mieć. Przyznałam się do tego, że kiedyś poprawiałam sobie usta i jakby nie widzę w tym nic złego.

Jak oceniacie efekty? Czy słowo "poprawiłam" jest tu na pewno na miejscu?

Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą