"Moje małżeństwo z Madonną było jak opera mydlana"

"Dramaty nigdy się nie kończyły" - twierdzi Guy Ritchie.

Obraz

Guy Ritchie rzadko kiedy wypowiada się na temat małżeństwa z Madonną. Jeśli już komentuje lata spędzone u boku piosenkarki, to zawsze bardzo negatywnie. Niedawno reżyser przyznał, że dopiero związek z kobietą, która nie jest gwiazdą, sprawił, że zrozumiał, jak powinny układać się relacje między partnerami.

Na początku byłem szczęśliwy w moim pierwszym małżeństwie. Nie żałuję tego czasu, bo mam cudowne dzieci - powiedział w komentarzu dla Us Weekly. Jednak szybko okazało się, że wszystko musi być bardzo skomplikowane i dramaty się nigdy nie kończyły. Moje małżeństwo z Madonną było jak opera mydlana.

Para rozwiodła się w 2008 roku i od tego czasu raczej nie utrzymuje przyjaznych stosunków. Ponoć Ritchie postanowił wtrącić się w życie Madonny dopiero wtedy, gdy uznał, że jej zachowanie szkodzi Lourdes. Nastolatka nie jest ostatnio zachwycona mamą, która spotyka się ze znacznie młodszymi mężczyznami. Zobacz: Córka wstydzi się za Madonnę!

Obraz
© Agencja FORUM
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą