Schymalla: "Grożono mi!"

Czeka na wypłatę 450 tysięcy...

Obraz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Nadal nie cichną komentarze po zwolnieniu szefowej Jedynki. W rozmowie z Wirtualnymi Mediami Iwona Schymalla utrzymuje, że w TVP normą jest nie tylko wywieranie nacisków, lecz także zastraszanie ludzi groźbami. Twierdzi, że tym sposobem próbowano zamknąć jej usta. Nie jest tajemnicą, że Schymalla i nowe władze TVP nie darzą się wzajemnie sympatią.

_**Groźby nie robią na mnie wrażenia**_ - oświadczyła była szefowa Jedynki. Grożą tylko słabi ludzie.

Chyba jednak jakieś wrażenie zrobiły, bo Schymalla unika podawania nazwisk. Mówi tylko o "nieformalnych strukturach władzy."

_**Żadnych gróźb sądowych nigdy nie było**_ - informuje w rozmowie z Super Expressem rzecznik prasowy TVP. W sprawie pani Schymalli będzie wydany komunikat.

Po dymisji Schymalli zaoferowano możliwość pozostania w TVP, jednak zdecydowała się odejść. Obecnie czeka na wypłatę 9-miesięcznej odprawy w wysokości co najmniej... 450 tysięcy złotych.

Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą