Trwa ładowanie...
Przejdź na

Glinka nie gotuje w święta

145
Podziel się

Musi się oszczędzać. "Tylko wypożyczam lokal."

Glinka nie gotuje w święta
bDfUetcl

Wprawdzie ciąża to nie choroba, jednak w niektórych przypadkach lekarze zalecają przyszłym mamom szczególną ostrożność. Katarzyna Glinka, która kilka miesięcy temu wierzyła, że, wzorem innych celebrytek, zdoła utrzymać dotychczasowe tempo życia aż do dnia porodu, musiała ostatnio zweryfikować te plany.

Już nie ryzykuję i nie wyjeżdżam z Warszawy - mówi w rozmowie z Super Expressem. Czasem dostaję reprymendę od swojego lekarza, że działam za szybko i jestem w ciągłym biegu. Na święta przyjedzie moja rodzina i wszystko zorganizuje, ja po prostu wypożyczam lokal.

Aktorka i jej mąż, Przemysław Gołdon oczekują właśnie narodzin swojego pierwszego dziecka. Według szacunków lekarzy, nastąpi to w lutym przyszłego roku.

bDfUetcn
bDfUetcO
KOMENTARZE
(145)
gość
9 lat temu
Ludzie!! Czytajcie ze zrozumieniem!! "Wypożycza Lokal"= rodzina sie zjeźdża do niej, ale to rodzina gotuje!! Sama rodzę w lutym i jej sie nie dziwię... z takim brzuchem to niewiele da się zrobić... o przygotowaniu kolacji wigilijnej nie wspominając...
gość
9 lat temu
Bardzo atrakcyjna babka z niej, szkoda, że w ludziach tyle zawiści i jadą po tych wszystkich aktorkach jak po... A tymczasem paznokcie rosną
gość
9 lat temu
Pismaki nie mają o czym pisać bo są ograniczeni.Nie gotuje,to jej sprawa.
bDfUetcP
gość
9 lat temu
Ach cudne życie celebryty
gość
9 lat temu
a co mnie to obchodzi, że ona nie gotuje w święta?
Najnowsze komentarze (145)
gość
9 lat temu
a ja gotuję, bo lubię
gość
9 lat temu
to nie będą wpierd...ć,ciąża nie choroba ja robiłam wszystko,w dupach sie poprzewracalo co niektórym?!
MAMA
9 lat temu
LUDZIE CIĄŻA TO NIE CHOROBA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
gość
9 lat temu
muzyk odwal sie od niej
gość
9 lat temu
smacznego nawet w swieta inni musza pracowac
gość
9 lat temu
jest ładna
gość
9 lat temu
zdrówka życzę, mój lekarz przy obu moich ciążach powtarzał, ze ciąża to nie choroba ale stan odmienny i trzeba na siebie bardzo uważać i dbać. nie wiem co w tym takiego zaskakującego, że się oszczędza, ale dziwię się wszystkim "gwiazdom", że na siłę chcą udowadniać, że mimo ciąży są w stanie pozostać w galopie - wolniej moje drogie, bo kiedyś i tak stwierdzicie, że nie było warto
gość
9 lat temu
DO GARÓW BABO, JAK I CAŁA RESZTA!!!
bDfUetcH
gość
9 lat temu
GŁUPIEJĄ. MAJĄ KASE A KOMPROMITUJĄ SIĘ. DLATEGO RADZIWIŁ, KONIECPOLSKI, SAPIEHA TO POJEDYŃCZE NAZWISKA
gość
9 lat temu
A co to nas ku... obchodzi.
gość
9 lat temu
[cytat komentarz="" autor="mama Natalki"]pewnie. nic nie roobmy!!!!! nie ma nic glupszego!! ja rodzilam w czerwcu swoje pierwsze dziecko. czulam sie swietnie. iiiiiiiiii... wlasnie tuz przed rozwiazaniem przeprowadzalismy sie z mezem. upal masakryczny a ja mylam podlogi na kolanach itp...termin mialam za 10 dni wiec nie mialam zbytnio czasu na rozczulanie sie nad soba. owszem nie skakalam po meblach by wycierac je z kurzu, czy tez nie mylam okien(ale okna tylko dlatego ze mam lek wysokosci) i musialam liczyc na pomoc meza ;) ale wszystko robilismy sami!! spakowac sie ze starego domu, przetransportowac to, poukladac,poustawiac na nowym, nom i przygotowac mieszkanie na przyjscie dziecka. i to wlasnie pomoglo mi. mialam leciutki o 4 dni wczesniejszy porood i zdazylam ze wszystkim :D wiec co tu poroownywac przeprowadzke do przygotowywania potraw wigilijnych. wystarczy troche checi, odpowiednie przygotowanie, i pozytywne podejscie do sprawy. przeciez przyszla mama nie musi przygotowywac 12 potraw. jezeli rodzina sie zjezdza mozna sie umoowic ze...ja robie to a ty to itd... i kolacja gotowa!![/cytat]no i czym sie chwalisz? ze sie przeprowadzałas w ciąży? i na kolanach myłas podłloge? a co twoj obibok mąż robił wtedy? pierdział w stołek i patrzył na ciebie tyrającą? hehe, to sie szanujesz, nie ma co :D
gość
9 lat temu
Wow ale zbrzydła w tej ciąży!!!
gość
9 lat temu
TYLKO SPRZATA
mama Natalki
9 lat temu
pewnie. nic nie roobmy!!!!! nie ma nic glupszego!! ja rodzilam w czerwcu swoje pierwsze dziecko. czulam sie swietnie. iiiiiiiiii... wlasnie tuz przed rozwiazaniem przeprowadzalismy sie z mezem. upal masakryczny a ja mylam podlogi na kolanach itp...termin mialam za 10 dni wiec nie mialam zbytnio czasu na rozczulanie sie nad soba. owszem nie skakalam po meblach by wycierac je z kurzu, czy tez nie mylam okien(ale okna tylko dlatego ze mam lek wysokosci) i musialam liczyc na pomoc meza ;) ale wszystko robilismy sami!! spakowac sie ze starego domu, przetransportowac to, poukladac,poustawiac na nowym, nom i przygotowac mieszkanie na przyjscie dziecka. i to wlasnie pomoglo mi. mialam leciutki o 4 dni wczesniejszy porood i zdazylam ze wszystkim :D wiec co tu poroownywac przeprowadzke do przygotowywania potraw wigilijnych. wystarczy troche checi, odpowiednie przygotowanie, i pozytywne podejscie do sprawy. przeciez przyszla mama nie musi przygotowywac 12 potraw. jezeli rodzina sie zjezdza mozna sie umoowic ze...ja robie to a ty to itd... i kolacja gotowa!!
...
Następna strona
bDfUetdj