Marczuk BRONI WOJEWÓDZKIEGO!
"Wcielili się w pewne role, ale osobiście tak nie myślą" - przekonuje.
Chyba się tego spodziewaliście. Celebrytka z nieposzlakowaną opinią, Weronika Marczuk, przez cały okres przygotowań do Euro 2012 aspirująca do roli "twarzy imprezy", postanowiła dołączyć do osób broniących "żartów" Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego z gwałcenia Ukrainek. To dla niej dobra okazja, by o sobie przypomnieć i przy okazji zyskać sympatię przeżywających problemy kolegów. Czy jednak mieszkające w Polsce Ukrainki chciałyby być kojarzone z taką drogą robienia kariery i pieniędzy?
Jak zapewnia Marczuk, przez 20 lat mieszkania w Polsce zdarzało się jej słyszeć o wiele gorsze słowa. To świetne usprawiedliwienie.
Showmeni szybko się zreflektowali i przeprosili. Wcielili się w pewne role, ale osobiście tak nie myślą - tłumaczy ich Marczuk we Fleszu. Zresztą przez 20 lat mieszkania w Polsce słyszałam dużo gorsze słowa.
Przypomnijmy, że Weronika zarabiała w trochę inny sposób niż wyśmiewane przed Figurskiego i Wojewódzkiego "ich Ukrainki". Zanim weszła w świat show biznesu, a potem biznesu i poznała agenta Tomka, tańczyła w sopockich nocnych klubach. To jej zdjęcia z pracy w tamtych czasach: