Gessler: "Leczę PACJENTÓW! TO CIĘŻKIE PRZYPADKI!"

"Czuję się jak lekarz walczący z ciężką grypą" - chwali się celebrytka.

Obraz

Wiadomo już, dlaczego Magdalena Gessler tak chętnie opowiada o pudrowaniu genitaliów swojego brata, a także ujawnia inne szczegóły swojego prywatnego życia. Okazuje się, że wszystko podporządkowuje widzom. A, jak uznała, Polacy najbardziej cenią szczerość, w tym także jej wybuchy wściekłości i chamstwa na planie. W wywiadzie udzielonym Onetowi restauratorka odpowiedziała na pytanie, czemu zawdzięcza swoją popularność:

Wydaję mi się, że źródłem sukcesu jest fakt, że Polacy lubią prawdę. Prawda pokazywana w "Kuchennych rewolucjach" bywa agresywna i gorzka. Mam w końcu tylko cztery dni, żeby dać uczestnikom prawdziwą szansę na zmianę. "Pacjenci", z którymi się stykam w programie, to bardzo często ciężkie przypadki.

Czuję się jak lekarz walczący z ciężką grypą - dodaje skromnie. To co robię, jest moją prawdziwą niekłamaną pasją. Naprawdę chciałabym, żeby wszystkie restauracje w Polsce odnosiły sukcesy. Każdą rewolucję projektuję tak, jak bym pracowała nad własną restauracją. Wkładam w nią całe serce.

Okazuje się, że Gessler jest zajęta wyłącznie ratowaniem życia innych, a wcale nie zajmuje się autopromocją. Zapewne wywiadów także udziela, aby wesprzec swoich "pacjentów".

W ogóle nie czuję się gwiazdą - dodała na koniec rozmowy Gessler. Nie bywam na salonach, bo po prostu nie mam na to czasu.

Rzeczywiście, nie bywa...

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą