Żona Grabowskiego: "Dzięki "Tańcowi z gwiazdami" NASZA MIŁOŚĆ ROZKWITŁA!"

W końcu przestał reklamować garnki... "To ja go namawiałam. Teraz mam go w końcu w domu."

Obraz

_

Obraz

_

Andrzej Grabowski długo bronił się przed udziałem w Tańcu z gwiazdami, szczególnie póki producenci chcieli go widzieć na parkiecie. W końcu wyjaśnił im, że chore biodro całkowicie wyklucza taneczne popisy. Wtedy złożyli mu propozycję, by zasiadł w jury.

Zdaniem żony aktora, to była jedna z najlepszych ofert z jego karierze. Grabowski wreszcie przestał jeździć po Polsce z nieuczciwymi handlarzami garnków i spędza więcej czasu w Warszawie.

Jest cudownie, teraz mam go w końcu w domu - potwierdza w rozmowie z Super Expressem Anita Grabowska. Jestem szczęśliwa. Jeździł, zarabiał, tłukł się po Polsce, a teraz jest w domu. Dzięki Tańcowi z gwiazdami nasza miłość rozkwitła.

Z pewnością nie bez znaczenia jest stawka, którą Grabowski wynegocjował za odcinek. Jak niedawno informowaliśmy, zarabia najwięcej ze wszystkich, bo aż 18 tysięcy złotych. Zdaniem jego młodszej o 18 lat żony, jest wart każdej złotówki.

Andrzej wypada wspaniale - chwali go w tabloidzie. Trochę odetchnęłam, bo w końcu to ja go namawiałam, by został jurorem.

_

Obraz
Obraz

_

Obraz

__

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą