Felicjańska nie żałuje podbitego oka: "CZUJĘ SIĘ WYGRANA!"
"To była jedna z najprzyjemniejszych chwil w moim życiu. Może zaszkodziły mi artykuły na temat mojej sytuacji finansowej".
Ilona Felicjańska mimo wyczerpujących treningów zakończonych podbitym okiem, nie przeszła do kolejnego etapu Celebrity Splash. Zwycięzcą odcinka został rolnik bez żony, Adam Kraśko. Niestety, mimo wysokich ocen od jury i łez Danuty Stenki Ilona musiała pożegnać się z programem. Widzowie nie chcieli na nią głosować.
Ilona twierdzi, że nie żałuje podbitego oka, a skok na antenie Polsatu był "jedną z najprzyjemniejszych chwil w jej życiu":
Mimo wszystko czuję się wygrana - komentujje w tygodniku Twoje Imperium. Pokonałam strach, skoczyłam, jury oceniło wysoko mój skok, w notach zajęłam drugie miejsce. To była jedna z najprzyjemniejszych chwil w moim życiu.
A także jeden z najbardziej żenujących momentów w historii polskiej telewizji.
To, że zamiast mnie widzowie wolą oglądać Adama Kraśkę i Olę Ciupę odbieram jako świadectwo ich popularności - komentuje Ilona. Moja jest mniejsza i tyle. Nie wiem, czy zaszkodzły mi artykuły na temat mojej sytuacji rodzinnej i finansowej.
Przypomnijmy, że Felicjańska po rozwodzie znów wprowadziła się do swojego starego mieszkania. W tabloidzie zapewnia, że życie pod jednym dachem z byłym mężem, który "kazał jej robić sobie laskę", nie jest wcale niekomfortowe.
Porozumiałam się z nim - wyjaśnia celebrytka. Zrobię wszystko, by moje dzieci były szczęśliwe. Staram się postępować tak, by miały w życiu jak najlepiej.
_
_