Niedziela 24.05.2015 09:55

Wiśniewski o Eurowizji: "PARAOLIMPIADĘ możemy robić w sporcie, nie w śpiewie!"

Monika Kuszyńska Eurowizja Mans Zelmerlow Måns Zelmerlöw Michał Wiśniewski

Wiśniewski o Eurowizji: "PARAOLIMPIADĘ możemy robić w sporcie, nie w śpiewie!"

Dziś w nocy zakończył się 60. Festiwal Piosenki Eurowizji, w którym z ramienia Polski startowała Monika Kuszyńska. Niestety, jej piosenka In the name of love nie zachwyciła Europy i Polka znalazła się dopiero na piątym miejscu od końca. Wygrał Szwed, Måns Zelmerlöw.

Zobacz: Monika Kuszyńska na 23. MIEJSCU w finale Eurowizji!

Szanse Kuszyńskiej komentowano jeszcze na długo przed wczorajszym finałem. Wokalistkę wspierała między innymi Edyta Górniak, która trzymała za nią kciuki i życzyła powodzenia. Nieco chłodniejszą opinię o Kuszyńskiej wyraził Michał Wiśniewski, reprezentant Polski na Eurowizji w 2003 roku, który w wywiadzie dla pisma LOOK! stwierdził, że promowanie niepełnosprawności polskiej reprezentantki nie jest dobrym pomysłem. Już wtedy ocenił, że na wygraną nie ma raczej żadnych szans:

Szanse są żadne. To moje subiektywne zdanie. Ja Monikę bardzo szanuję, jeśli chodzi o popkulturę. Ale generalnie to piosenka z cyklu "żadna". Takich piosenek jest milion. Najgorszą rzeczą dla Moniki, jaka mogłaby się zdarzyć, to taka, że niepełnosprawność pomaga jej w osiągnięciu wyniku - powiedział Wiśniewski. Przesłaniem Moniki jest, że będąc niepełnosprawnym, można być w pełni sprawnym. To w sporcie możemy robić paraolimpiadę, ale nie w śpiewie. Ja ją sobie bardzo cenię, bo to na pewno osoba, która nie śpiewa z przypadku, natomiast nie oferuje też czegoś, czego nie słyszałbym już milion razy. Nie ma co się pastwić nad osobą, która jest przedostatnia u bukmacherów. Co nie znaczy, że nie postawię 5 euro, bo jak się zdarzy cud, to będę milionerem.

Niestety, cud się jednak nie wydarzył. W rozmowie z magazynem Wiśniewski zastanowił się jeszcze nad przyszłością Moniki Kuszyńskiej i nad reakcjami publiczności po osiągnięciu słabego wyniku:

Żyjemy w kraju absolutnego hejtu. W związku z tym życzę jej, żeby z Wiednia wróciła z tarczą. Ale jeśli wróci na tarczy, to życzę jej bardzo silnych nerwów, żeby mogła to przetrwać. Albo możemy liczyć, że ludzie się nie odezwą - to też jest jakaś forma wyrazu. Życzę oczywiście Monice wszystkiego najlepszego, bo za każdego będę trzymał kciuki. Po prostu szanse oceniam na niewielkie, bo patrzę na to realistycznie - ocenił.

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (783)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 783
Odpowiedz
447 108
zgłoś
gość 24.05.2015 10:10
No troche miał racji
Odpowiedz
150 72
zgłoś
gość 24.05.2015 10:10
Dobrze ze on nie odstawia paraolimpiady z publicznym pokazywaniem kłykcia konczystych anusa opowiadaniu o chlaniu cpaniu, z każda baba inne dzieci itd. Dno czlowieka
Odpowiedz
76 22
zgłoś
gość 24.05.2015 10:10
Normalnie wróżbita...
Odpowiedz
426 117
zgłoś
Gość 24.05.2015 10:11
Nie lubię go, ale w 100% ma rację.
Odpowiedz
131 73
zgłoś
gość 24.05.2015 10:11
odezwał się ten co drugi raz z półfinału nie przeszedł
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 783