Kukulska: "Moi rodzice przechodzili kryzys. Nie ma po co lukrować ich związku" - Pudelek

Kukulska: "Moi rodzice przechodzili kryzys. Nie ma po co lukrować ich związku"

0
0
0
Podziel się

Jeszcze rok temu próbowała zablokować publikację książki, poddającej w wątpliwość miłość jej rodziców.

Natalia Kukulska, jedyna córka Jarosława Kukulskiego i zmarłej tragicznie w katastrofie lotniczej Anny Jantar wyznała niedawno, że ma dość funkcji ambasadorki swoich rodziców. Jest podobno zmęczona ciągłymi pytaniami o ich małżeństwo. Przypomnijmy: Kukulska: "Nie wiem, dlaczego stałam się ambasadorką moich rodziców"

Trudno jednak nie zauważyć, że stała się nią na własne życzenie. Jeszcze do zeszłego roku walczyła z każdą opinią, podważającą idealną, jej zdaniem, miłość rodziców.

Pierwsze rysy na obrazie ich małżeństwa pojawiły się w książce Marioli Pryzwan Bursztynowa dziewczyna. Piąte wznowienie książki zostało poszerzone o wspomnienia przyjaciółki Jantar, Katarzyny Cudowskiej.

Ania chciała się z Jarkiem definitywnie rozstać i, z tego, co wiem, miała ku temu ważne powody - wyznała w książce.

Jednym z nich była miłość artystki do perkusisty Perfectu, Wojciecha Morawskiego, z którym chciała ułożyć sobie życie za oceanem. Drugą - zdrady Kukulskiego.

Przyjaciel rodziny, Janusz Kondratowicz w swoim wywiadzie-rzece Wieczór nad rzeką zdarzeń ujawnił zaś, że piosenka Noc nie wierzy łzom, którą napisał na prośbę Jantar, miała być jej pożegnaniem z mężem.

Uchylałem się od odpowiedzi, ze względu na małą Natalię - wyznał w książce. Dzisiaj, kiedy już wszyscy jesteśmy dorośli, mogę powiedzieć. Jarek miał jedną wadę: wielką miłością kochał wszystkie kobiety. Ania tego nie akceptowała.

Natalia naprawdę się zdenerwowała.

Jeszcze przed premierą książki dostałem od niej kilka telefonicznych ostrzeżeń - wspomina w rozmowie z tygodnikiem Na żywo współtwórca książki Kondratowicza. Próbowała zablokować publikację. Byłem zszokowany jej postawą i mocnymi słowami, które padły z jej strony.

Ostatnio jednak Kukulska zmieniła zdanie. W nowej biografii jej matki, autorstwa Marcina Wilka Tyle słońca znalazł się list Jarosława do Anny, przebywającej wówczas w USA. Wynika z niego, że ich związek przechodził kryzys.

To ja chciałam, żeby ujrzał światło dzienne - przyznaje piosenkarka. Tata zachęcał mamę, by ratowali to, co mają. Na pewno przechodzili kryzys. Nie ma co tworzyć lukrowanego obrazu ich związku, ale jestem pewna, że obydwoje chcieli o niego walczyć.

0
0
0
0
0
0
0
Polub pudelek.pl na Facebooku:
KOMENTARZE
(0)