Tarantino: "True Detective to straszne nudy!"

"Wygląda okropnie już w zwiastunie. Wszyscy ci przystojni aktorzy próbujący wyglądać jak zwyczajni ludzie..."

Obraz

Niecałe 5 miesięcy dzieli nas do premiery najnowszego filmu Tarantino, The Hateful Eight, którego zwiastun w sieci obejrzano już ponad 15 milionów razy. W wywiadzie udzielonym na łamach magazynu "Vulture", w którym opowiada o pracy na planie, reżyser przyznaje się do zaległości kinowych. Jest tak zajęty pracą, że nie ma czasu na nic innego. Zapytany o telewizję odpowiedział:

Ostatnie seriale, które obejrzałem w całości to "Justified: Bez przebaczenia" i "Jak poznałem waszą matkę". Zdradza też, że Waltona Gogginsa obsadził w swoim najnowszym filmie, bo znał go ze Świata gliniarzy, który śledził przez 6 lat.

A jak podoba mu się słynny Detektyw, którego drugi sezon wzbudził ostatnio tyle kontrowersji?

Próbowałem obejrzeć pierwszy odcinek pierwszego sezonu, ale nie połknąłem przynęty. Dla mnie to straszne nudy. A sezon drugi wygląda okropnie już w zwiastunie. Wszyscy ci przystojni aktorzy próbujący wyglądać jak zwyczajni ludzie i chodzący tak, jakby dźwigali na swoich barkach wszystkie bolączki współczesnego świata... To takie śmiertelnie poważne, a oni tacy udręczeni próbują udawać nieszczęśników w tych swoich niechlujnych ciuchach i wąsach.

Fani śmieją się w komentarzach, że Tarantino zawiódł się na Detektywie na długo, zanim stało się to modne. Z wywiadu wynika też, że Quentin to człowiek epoki analogowej: nie chce by jego film były streamingowane, wciąż kupuje papierowe wydania gazet, a swoje scenariusze pisze długopisem na kartkach. Na koniec wywiadu reżyser przyznał, że nie wyklucza nakręcenia... trzeciej częsci Kill Billa.

Chcielibyście to zobaczyć?

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą