Popek na szczęście nie wyraził na razie zainteresowania. O Maryli przypomniała sobie za to żona Czesława Kiszczaka. Przypomina, że wiele lat temu, gdy komunista był u władzy, gwiazda zabiegała o jego względy.
Maryla wyraźnie lubi każdego, kto akurat odnosi sukces. Pewnie dlatego dorobiła się takich pieniędzy.
Maryla skrytykowała też ostatnio kuchnię Wojciecha Basiury, występującego w show biznesie jako Modest Amaro. Maryla nie była w jego restauracji osobiście, ale jadł tam jej syn.
Mówił, że dostał z koleżanką ataku śmiechu, gdy zobaczył, co podano na talerzu - powiedziała w wywiadzie dla Show. Połączenia smaków są bardzo dziwne. Syn był tam kilka razy.
Basiura postanowił odpowiedzieć jej na łamach tygodnika Na żywo:
Mamy milion zadowolonych klientów, którzy wystawiają nam pozytywne recenzje. Opinii osoby, która osobiście u nas nie była, nie warto komentować.
Maryla, Wojtek ma rację. Milion fanek nie mogło się mylić.