Anna Popek: "Uwolniłam się od psychofana"

"Nawet zastanawiałam się nad zgłoszeniem sprawy na policję".

Obraz

_

Obraz

_

Psychofani są dla wielu gwiazd problemem, mogącym skończyć się nawet załamaniem nerwowym. Tak było w przypadku Małgorzaty Foremniak, która z powodu byłego "przyjaciela" i menedżera, który okazał się psychofanem, zaczęła bać się wychodzić z domu. Obecnie walczy w sądzie o zakaz zbliżania się do niej.

Niestety, wyrok nie zawsze jest skuteczny. Przekonali się o tym Robert Janowski i jego żona. Psychofanka Roberta, mimo zakazu sądowego, ciągle go prześladuje i grozi śmiercią jego żonie. Prawnicy celebryty, nie widząc innego wyjścia, zabiegają teraz o umieszczenie kobiety w szpitalu psychiatrycznym

Tymczasem Anna Popek twierdzi, że przy odrobinie dobrej woli można sobie z takimi ludźmi poradzić samodzielnie.

Miałam jedną taką uciążliwą osobę - wspomina w Fakcie. To było bardzo nieprzyjemne przeżycie. Kilka razy dziennie dziwne SMS-y, komentowanie każdego mojego kroku itd. Mam dużą cierpliwość do ludzi, ale tamta sytuacja mocno się przeciągała, nawet zastanawiałam się nad zgłoszeniem jej policji. Ostatecznie pomogli mi znajomi i udało mi się od tej osoby uwolnić. Dopóki nie ma zagrożenia życia, nie ma się czym tak naprawdę przejmować i czego bać. Ludzie potrzebują kontaktu, więc rozumiem tych fanów, którzy domagają się informacji. Musimy to po prostu przeczekać i zwalczać cierpliwością i wyrozumiałością.

_

Obraz

_

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą