Trwa ładowanie...
Przejdź na

Adele o macierzyństwie: "Czułam, że podjęłam najgorszą decyzję w moim życiu"

126
Podziel się

Piosenkarka przyznała, że cierpiała na depresję poporodową.

Adele o macierzyństwie: "Czułam, że podjęłam najgorszą decyzję w moim życiu"
bDnmTPEB

_

_

bDnmTPED

Podczas promocji swojej najnowszej płyty, która już pobiła wiele rekordów na całym świecie, Adele wyznała, że nie ma już potrzeby pisać o nieszczęśliwych zawodach miłosnych bo macierzyństwo uczyniło ją bardzo szczęśliwą. Jednak okazuje się, że piosenkarka nie od razu była gotowa do roli matki. W najnowszym numerze Vanity Fair wyjawiła, że po porodzie cierpiała na depresję.

Syn piosenkarki i jej partnera Simona Koneckiego przyszedł na świat w 2012 roku. Wtedy wokalistka zupełnie zniknęła z mediów i fani w ogóle nie wiedzieli co dzieje się z ich idolką. Powodem nieobecności Adele była nie tylko zadeklarowana wcześniej potrzeba odpoczynku od show biznesu, ale także to wtedy gwiazda zmagała się z depresją poporodową. W trakcie rozmowy dziennikarka z Vanity Fair spytała wokalistkę czy planuje kolejne dziecko:

Za bardzo się boję. Miałam wyjątkowo ciężką depresję poporodową po tym, jak urodziłam syna. To mnie przeraża. Nigdy z nikim o tym nie rozmawiałam. Bardzo niechętnie o tym mówię - wyznała Adele.

Pewnego dnia powiedziałam do mojej przyjaciółki: Kur*wa nienawidzę tego. Ona się rozpłakała i odpowiedziała: Ja kur*wa też - dodała Adele. Czułam się taka nieudolna. Czułam, że podjęłam najgorszą decyzję w moim życiu. W końcu powiedziałam: Dam sobie popołudnie, tydzień na zrobienie co tylko kur*wa chcę bez mojego dziecka.

bDnmTPEJ

_

_

bDnmTPEK

__

Zobacz także: Adele nie ma pieniędzy? Zaliczyła dużą wpadkę
Zobacz także: Zobacz też:
bDnmTPEL
bDnmTPFe
KOMENTARZE
(126)
Jola
4 lata temu
Bo macierzyństwo to trud, obowiązki, stres i nieprzespane noce a nie bajkowa kraina jak z poradników. Dlaczego każda kobieta ma prawo decydować sama czy chce w ogóledzieci i ile! Żaden facet nie ma prawa decydować za nas, zwłaszcza te stare dziady w sejmie! Cały trud wychowania spada zawsze na matkę!!!
gość
4 lata temu
W Polsce nadal za mało sie mówi, i za mało wsparcia jest dla kobiet które zmagają sie z depresja poporodowa
Gość
4 lata temu
Ja też miałam depresję po porodowa - nikomu nie życzę takiego stanu :( na szczęście syn już 2 lata a ja mam się dobrze ! Pozdrawiam wszystkich .
bDnmTPFf
Gość
4 lata temu
Ja również cierpialam na depresję po porodzie. Straszna bezsilność! Najgorszy czas w moim zyciu...bKto tego nie przeżył niech milczy...
gość
4 lata temu
Wiele kobiet przez to przechodzi, grunt, ze sie podniosla i jest fajna mama :)
Najnowsze komentarze (126)
gość
4 lata temu
Bo to media kreują supermamuśki, superżony i superkochanki. A rzeczywistość jest inna. Instragram, Facebook i wszelkie portale robią dziewczynom wodę z mózgu i przedstawiają nierzeczywisty świat, który z codziennością nie ma nic wspólnego.
Bella
4 lata temu
taka slaba psychicznie?Mnie maz ma w dolpie i jestem sama z 6-cio miesiecznym dieciatkiem i az tak nie placze
gość
4 lata temu
Bo macierzyństwo to trud, obowiązki, stres i nieprzespane noce a nie bajkowa kraina jak z poradników i głupich reklam z rodziną w tle tylko po to by sprzedać swoje produkty. Dlaczego każda kobieta ma prawo decydować sama czy chce w ogóledzieci i ile! Żaden facet nie ma prawa decydować za nas,! Cały trud wychowania spada zawsze na matkę!!!
gość
4 lata temu
a facet w polsce to nawet alimentów nie musi płacic!!!!
gość
4 lata temu
marzyłam przez kilka lat żeby choc kilka godzin ktoszająłsię moimi dziećmi mąż ,d**ek ,sama uważałam e jestem najgorszą matka na swiecie,męż awysyłała na urlop bo on pracowal ,ja siedzialam w domu , mieliśmy z mężem dzieci ale naprawde ja kochałam je ...sama.Maz byl moim kolejnym dzieckiem .tylu mamy tych zasrańcow a nie mamy doswiadczenia jak ich rozpoznac i nie rodzić im dzieci .
gość
4 lata temu
99% kobiet to przeżywa! Za każdym razem gdy byłam na porodówce w 2,3 dniu po porodzie wszystkie ryczały, łącznie ze mną :) Szczęście mają te dziewczyny, którym szybko mija. Milczenie na ten temat to o****a. Na szczęście, wcześniej lub później jest cudownie!!!!
Gość
4 lata temu
Ha, poporodowa to mały pikuś bo masz dzieciaka pod kontrolą, ale potem jest MEGA depresja gdy jest bunt nastolatka i nie masz już kontroli, a dzieciakowi wydaje się że zjadł wszystkie rozumy i wie lepiej. Można oszaleć.
gość
4 lata temu
i takie jest życie! nie każda kobieta to "urodzona matka" jak chcą nam wmówić politycy, która powinna rodzić bez opamiętania i się cieszyć jeszcze. dziecko to nie zabawka a poważny obowiązek i ogromny trud, zwłaszcza jak zależy nam je perfekcyjne wychować.
bDnmTPEX
gość
4 lata temu
I mówi to Adel ktora miała babcie i nianie do pomocy kiedy tylko chciała a co ma powiedzieć kobieta ktora sama przez 24 godz na dobę zajmuje się swym dzieckiem ?gdzie laury dla tych kobiet.Wiem jedno matka ktora sama wychowie nigdy nie zdecyduje się na drugie dziecko !
gość
4 lata temu
PUDEL TO SZAMBO
aga1
4 lata temu
Najgorsze co mnie w zyciu spotkało, depresja poprodowa-nikomu tego nie życzę....koszmar o ktorym nigdy nie zapomne...szkoda ze nic się o tym nie mowi...
gość
4 lata temu
Fajna mama to szczera mama
gość
4 lata temu
Ja po pierwszym porodzie też się nie mogłam pozbierać. Jak sobie teraz to wszystko przypominam to aż ciężko uwierzyć... Cały trud macieżyństwa zawsze spada na matkę, choćby nie wiem jak pomocny starał się być partner, dlatego powinnyśmy mieć prawo decydować czy psychicznie nas stać na to aby podjąć takie wyzwanie
gość
4 lata temu
Jak sie ma madrego i wspierajacego faceta to jeszcze mozna zaryzykowac. Ja mam faceta - w pracy pracoholik, w domu pasywny, ma kilka obowiazkow, ale ich w ogole nie wykonuje, jest kompletnie 100% pasywny, ie raguje nawet jak sie cos stanie - potknie sie a nie podniesie. Tak go wychowali i nawet jak sie naprawde stara to po tygodniu mu to przechodzi. Jakbym miala dziecko to bym sie zaorala sama, na rodzine tez nie mam co liczyc, a latka leca :/ Musialabym rzucic faceta i znalezc nowego,zeby miec dziecko :/
...
Następna strona
bDnmTPFz