Aryna Sabalenka triumfuje na Roland Garros w biżuterii ze złota i diamentów, wartej prawie 400 TYS. ZŁ. Media zarzucają jej HIPOKRYZJĘ
Aryna Sabalenka triumfuje w pierwszej rundzie French Open, a uwaga mediów skupia się nie tylko na jej formie. Białorusinka rozegrała mecz w luksusowej biżuterii z 18-karatowego białego złota, diamentów i granatów. Brytyjskie media zauważają, że kilka dni wcześniej włączyła się w protesty zawodniczek domagających się wyższych nagród finansowych.
Aryna Sabalenka to obecnie jedna z czołowych postaci kobiecego tenisa, mająca na swoim koncie pozycję liderki rankingu WTA oraz tytuły wielkoszlemowe. 28-letnia reprezentantka Białorusi opiera swoją grę na potężnym serwisie i agresywnych uderzeniach z głębi kortu. Choć w początkowych latach kariery jej styl uchodził za mało stabilny, regularne starty w turniejach najwyższej rangi pozwoliły jej na stałe dołączyć do ścisłej światowej czołówki.
We wtorek, 26 maja 2026 r., Sabalenka zainaugurowała swój występ w wielkoszlemowym French Open, pokonując w pierwszej rundzie Hiszpankę Jessicę Bouzas Maneiro 6:4, 6:2. Spotkanie trwało godzinę i 16 minut.
Maja Rutkowski chwali się biżuterią od Krzysztofa: "2,5 MILIONA mam na sobie. Za to można kupić apartament, nie kawalerkę"
Aryna Sabalenka inauguruje French Open w luksusowej biżuterii
Oprócz genialnej formy sportowej, Białorusinka przykuła uwagę mediów niezwykle kosztowną stylizacją. Na korcie pojawiła się bowiem w luksusowym zestawie biżuterii stworzonym specjalnie dla niej przez dom jubilerski Material Good, którego została pierwszą oficjalną ambasadorką.
Sabalenka miała na sobie dwa olśniewające naszyjniki wysadzane granatami o łącznej masie 122,12 karata oraz diamentami ważącymi 13,93 karata, a także dopasowane kolczyki z granatami w szlifie poduszkowym i diamentami w szlifie markiza. Cała kolekcja, wykonana z 18-karatowego białego złota, obejmuje również trzeci naszyjnik (81,64 karata granatów i 8,58 karata diamentów), którego zawodniczka nie założyła na sam mecz.
Jak podaje producent, unikalny projekt inspirowany był legendarnymi, ceglanymi kortami Stade Roland Garros, a dynamiczne kształty kamieni miały odzwierciedlać ekspresyjną energię i ruch Aryny na korcie. Choć biżuteria powstała z myślą o Sabalence i promuje linię "Aryna Edit", marka trafiła już ze swoimi produktami do regularnej sprzedaży.
Burza wokół luksusowej stylizacji Aryny Sabalenki
Co ciekawe, wtorkowy "look" Aryny wywołał pewne kontrowersje, o czym szeroko rozpisują się brytyjskie media. Jak zauważa Daily Mail, Sabalenka zaprezentowała na korcie kosztowności warte ok. 372 tysiące złotych zaledwie kilka dni po tym, jak czynnie włączyła się w protesty zawodniczek domagających się wyższych nagród finansowych.
Czterokrotna zwyciężczyni turniejów Wielkiego Szlema miała na sobie te same naszyjniki i kolczyki podczas oficjalnej przedturniejowej konferencji prasowej, którą w ramach wspomnianych żądań demonstracyjnie przerwała po 15 minutach. Dziennikarze wprost zarzucają Białorusince hipokryzję, podkreślając rażący kontrast pomiędzy manifestowaniem walki o finanse a jednoczesnym eksponowaniem tak drogich, luksusowych dodatków.
Naszyjnik Sabalenki od nowojorskiego projektanta Material Good był wart o 5 tysięcy więcej niż jej rywalka Bouzas Maneiro zarobiła za odpadnięcie w pierwszej rundzie - czytamy na Daily Mail.
Kolejną rywalką Sabalenki w Paryżu będzie Francuzka Elsa Jacquemot.