Aryna Sabalenka w BIKINI niczym wodna nimfa daje nura do morza. Taka to pożyje? (ZDJĘCIA)
Aryna Sabalenka zrelacjonowała swoje wakacje na Mykonos. Odziana w bikini tenisistka zdradza, co jest dla niej najważniejsze podczas wypoczynku.
Aryna Sabalenka w BIKINI niczym wodna nimfa daje nura do morza. Taka to pożyje? (ZDJĘCIA)
U Aryny Sabalenki po niespodziewanej eliminacji z Wimbledonu: stabilnie. Do gwiazdy zapewne nie dotarły słowa Ewy Woydyłło (a czego, w tym przypadku, uszy nie słyszą, tego sercu nie żal) - tenisistka cieszyła się po prostu z zasłużonej przerwy podczas greckich wakacji, gdzie zażywała słoneczne i morskie kąpiele, imprezowała oraz degustowała lokalne dania. Po chwilowej przerwie od treningów Sabalenka wróciła już na poważnie do rywalizacji w prestiżowych turniejach cyklu WTA 1000 - a także miło wspomina wakacje, na krótkim vlogu, w którym opowiada o rzeczach, bez których nie może się obyć, jeśli naprawdę chce wypocząć.
Tenisistka nadmienia, że profesjonalni sportowcy nie mają zbyt wiele czasu na relaks i podkreśla, że dla niej najważniejsze są trzy czynniki: dobre jedzenie, dobra muzyka i słoneczne dni.
W filmiku, na którym Aryna Sabalenka uwieczniła wakacje na greckiej wyspie Mykonos, sportsmenka zaprezentowała się m.in. w klasycznym, dwuczęściowym bikini w intensywnie czerwonym odcieniu, które idealnie podkreśliło jej atletyczną figurę i wyeksponowało dekolt. Tenisistka radośnie pozuje z mokrymi włosami odgarniętymi do tyłu, wyłaniając się z krystalicznie czystej, turkusowej wody.
Niezła z niej syrenka?