Beata Tadla została w "PnŚ" zaatakowana przez LOTOPAŁANKĘ. "Zdecydowanie ktoś mi wpadł w oko" (WIDEO)
W środowym wydaniu "Pytania na Śniadanie" doszło do zaskakującego incydentu na wizji. Podczas rozmowy o egzotycznych zwierzętach jedna z lotopałanek nagle wskoczyła na twarz Beaty Tadli. Dziennikarka zareagowała błyskawicznie i z dystansem podeszła do całej sytuacji.
Programy śniadaniowe od lat cieszą się w Polsce niesłabnącą popularnością, przyciągając przed telewizory setki tysięcy widzów każdego dnia. Widzowie chętnie śledzą nie tylko rozmowy z gośćmi czy poradniki, ale też spontaniczne, często nieprzewidziane momenty, które są typowe dla telewizji na żywo i nadają tego typu formatom wyjątkowego charakteru.
Przypomnijmy: "Pytanie na Śniadanie". Katarzyna Burzyńska STRACIŁA ZĘBY na wizji! Zdezorientowana prezenterka zaczęła ich szukać
Jedna z takich sytuacji miała miejsce w środowym wydaniu "Pytania na Śniadanie", gdy w studiu pojawił się temat lotopałanek - niewielkich ssaków przypominających skrzyżowanie wiewiórki i nietoperza, coraz częściej hodowanych jako zwierzęta domowe. W trakcie prezentacji jedno ze zwierząt trzymanych przez Beatę Tadlę niespodziewanie skoczyło prosto na jej twarz.
Beata Tadla o TVP, Katarzynie Cichopek w Polsacie i Jacku Kurskim: "Zawsze był politykiem"
"Pytanie na Śniadanie". Beata Tadla została zaatakowana przez lotopałankę
Choć sytuacja mogła wytrącić z równowagi, prowadząca szybko odzyskała spokój i zareagowała z humorem. Fragment programu błyskawicznie trafił do mediów społecznościowych "Pytania na śniadanie", wywołując mnóstwo komentarzy i rozbawiając internautów.
Beatka, chyba komuś wpadłaś w oko - napisano w opisie filmu.
Zdecydowanie ktoś MI wpadł w oko - skomentowała gospodyni "PnŚ".
Zobacz także: Internauci sugerują, że Beata Tadla schudła przez... Ozempic. Dziennikarka WDAŁA SIĘ W DYSKUSJĘ!