Blanka Lipińska szykuje ZABEZPIECZENIA na Halloween! "Dlaczego miałabym obcym dzieciom sponsorować cokolwiek? Nie mówią mi DZIEŃ DOBRY"

Halloween tuż za rogiem, a to oznacza jedno: doroczną krucjatę Blanki Lipińskiej przeciwko halloweenowym tradycjom. Autorka erotyków po raz kolejny udowadnia, że do miana ulubionej sąsiadki z osiedla raczej nie pretenduje. Celebrytka postanowiła rozprawić się z pukającymi do jej drzwi przebierańcami, instalując na korytarzu sprzęt szpiegowski i wyliczając powody, dla których nie zamierza częstować nikogo łakociami.

Blanka LipińskaBlanka Lipińska
Źródło zdjęć: © Instagram
Kokosimo

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Dla większości gwiazd koniec października to okazja do zaprezentowania wymyślnych stylizacji i zrobienia zapasów słodyczy dla okolicznych maluchów. W przypadku Blanki Lipińskiej scenariusz od lat wygląda jednak zgoła inaczej. Pisarka niemal w każde Halloween toczy medialną wojnę z najmłodszymi mieszkańcami swojego osiedla, którzy ośmielają się dzwonić do jej drzwi z okrzykiem "cukierek albo psikus".

Autorka serii "365 dni" nigdy nie kryła, że obcy ludzie, a w szczególności hałasujące dzieciaki domagające się darmowych przysmaków, działają jej na nerwy. Napięte relacje z sąsiedzką młodzieżą stały się już zresztą małą jesienną tradycją na jej profilu.


DLA CIEBIE
OMODA - poznaj markę i jej modele

Kamera na korytarzu zamiast cukierków. Blanka Lipińska odpowiada na pytanie o "zabezpieczenia"

Wszystko zaczęło się od pytania jednej z internautek o tegoroczną strategię obronną:

Jakie w tym roku zabezpieczenia przed dziećmi na Halloween? Może się zainspiruję.

Blanka jasno dała do zrozumienia, że w razie jakichkolwiek psikusów nie zawaha się wyciągnąć surowych konsekwencji.

Żadnych. Kupiłam kamerę monitorującą korytarz, a w razie zniszczeń później pójdę do rodziców z nagraniem i ewentualną listą szkód. Szach-mat – odparowała na InstaStories.

Wywód z samochodu o "najcięższym uzależnieniu": Blanka Lipińska grzmi o braku kultury

Na tym się nie skończyło. Chwilę później Lipińska zasiadła za kółkiem swojego samochodu i odpaliła przednią kamerę telefonu, by obszernie wyłożyć swój punkt widzenia i uprzedzić ewentualne pretensje internautów. Zbulwersowana celebrytka nie gryzła się w język.

Jak co roku będzie ta gadka, że dlaczego, skoro jestem bogata, nie chcę dzieciom dać cukierka. Słuchajcie, te dzieci nawet nie mówią mi dzień dobry. Abstrahując od tego, że nie znam ich, nie wyobrażam sobie, dlaczego miałabym obcym dzieciom sponsorować cokolwiek, tym bardziej najcięższe uzależnienie na świecie, jakim jest cukier. Następna sprawa: ja nie kumam, dlaczego w normalnych okolicznościach mówicie dzieciom, żeby nie rozmawiały z obcymi, nie brały nic od nich, a ten jeden dzień w roku mają latać po obcych, pukać do drzwi i brać słodycze. Będzie zaraz jak co roku, że to jest zła osoba, zgorzkniała. Być może – grzmiała prosto z auta.

Przesadziła czy ma trochę racji?

Blanka Lipińska
Blanka Lipińska © Instagram
Blanka Lipińska
Blanka Lipińska © Instagram
Blanka Lipińska
Blanka Lipińska © Instagram
Blanka Lipińska
Blanka Lipińska © Instagram
Blanka Lipińska
Blanka Lipińska © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą