Brad Pitt POGANIA Angelinę Jolie i chce SZYBSZEGO PROCESU. Gra toczy się o rezydencję WARTĄ 500 MILIONÓW DOLARÓW
Brad Pitt i Angelina Jolie spierają się prawnie o... datę procesu dotyczącego winnicy Château Miraval. Aktorowi zależy na szybkim rozwiązaniu sprawy, natomiast aktorka preferuje spotkać się w sądzie za... 1,5 roku.
Angelina Jolie i Brad Pitt przez lata byli uznawani za jedną z najbardziej zgodnych i wpływowych par Hollywood. Ich rozstanie w 2016 roku było dużym zaskoczeniem dla fanów i mediów, a z czasem zaczęły pojawiać się informacje wskazujące, że ich relacja nie była tak idealna, jak wcześniej sądzono. Po ośmiu latach głośnych sporów, pod koniec 2024 roku para, która wychowywała wspólnie sześcioro dzieci (z czego dwójka, Maddox i Shiloh, po osiągnięciu pełnoletności zrezygnowała z nazwiska ojca), oficjalnie sfinalizowała rozwód.
Brad Pitt i Angelina Jolie od tego czasu toczą batalie sądowe - jedna z ciągnących się od dawna spraw dotyczy Château Miraval, czyli winnicy nabytej wspólnie w czasie ich małżeństwa. TMZ donosi, że eksmałżonkowie nie potrafią porozumieć się nawet co do... terminu rozprawy. Brad podkreśla, że nie chce dalszych opóźnień, ponieważ chciałby bez przeszkód korzystać z posiadłości we Francji.
Aktor oskarża Angelinę o sprzedaż jej udziałów bez jego zgody. Jego była żona utrzymuje, że jego akceptacja nie była konieczna, ponieważ wcześniejsza próba negocjowania z nim spełzła na niczym.
Dominika Tajner o rozwodzie Wiśniewskiego: "Dobrze by mu zrobiło pobycie samemu"
Brad Pitt wojuje z Angeliną Jolie o luksusową posiadłość we Francji
TMZ donosi, że rozprawa o Château Miraval została wstępnie zaplanowana na 1 lutego 2027 roku, jednak Angelina złożyła wniosek o jej przesunięcie na listopad tego samego roku. Brad deklaruje gotowość do niewielkiego przesunięcia terminu - o dwa miesiące - ale sprzeciwia się tak długiemu odroczeniu, argumentując, że zwłoka uniemożliwia mu "spokojnego korzystania z jego domu we Francji". Aktor wyraża również obawy wobec nowego współwłaściciela, który, jak twierdzi, próbował dokonać "wrogiego przejęcia" biznesu winiarskiego.
W swoim wniosku Brad zaznaczył, że działalność winnicy została "sparaliżowana przez spór" i podkreśla, że chce jak najszybszego jego rozwiązania, aby wszyscy "mogli ruszyć dalej ze swoim życiem". Aktor przekonuje także, że wcześniejszy termin rozprawy jest ważny ze względu na dostępność kluczowych świadków. Zwraca uwagę, że były menedżer biznesowy Angeliny, Terry Bird, "niestety zmarł", a jeden z jej prawników może być "zbyt chory, by zeznawać".
Brad obarcza winą Angelinę, podkreślając, że aktorka nie przedstawiła żadnych przekonujących argumentów przemawiających za opóźnieniem procesu. Ona natomiast odpowiada, że to przez jego pozew, który obejmuje złożone kwestie prawne oraz świadków z zagranicy, wpływa na wydłużony czas trwania postępowania. Angelina podważa także donos Brada, który rzekomo nie może swobodnie korzystać z Miraval.
Nie ma żadnych dowodów na to, by zdolność pana Pitta do mieszkania we własnym domu została w jakimkolwiek stopniu dotknięta przez tę sprawę
Rezydencja w Prowansji jest warta ok. 500 mln dolarów.