Łatwogang WYDAŁ OŚWIADCZENIE! "Robię sobie przerwę. Nigdy nie byłem gotowy na takie rzeczy, są przerastające moją osobę"

Łatwogang ogłosił, że robi sobie przerwę od internetu. Wyjaśnia, że to, co działo się w ostatnim czasie, nieco go przerosło. Obiecał natomiast, że nie jest to całkowity koniec jego działalności.

Łatwogang robi sobie przerwęŁatwogang robi sobie przerwę
Źródło zdjęć: © Instagram.com
Goss

Pod koniec kwietnia o Łatwogangu usłyszała cała Polska, a wszystko za sprawą charytatywnego streama, podczas którego zbierał środki na rzecz fundacji Cancer Fighters. Niedawno ruszył też rowerem w trasę z Zakopanego do Gdańska, co relacjonował w sieci. Podczas drugiej z akcji zachęcał do wsparcia leczenia Maksa chorującego na dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD).

Łatwogang ogłasza przerwę od internetu

Nikt chyba nie ma wątpliwości, że akcje, które organizował, kosztowały go wiele wysiłku. W piątek wieczorem na instagramowym profilu Łatwoganga pojawiło się wideo-oświadczenie, w którym ten ogłosił, że tymczasowo robi sobie przerwę od działalności w sieci.

Witam wszystkich! Jest to bardziej nietypowy materiał. Jest to w jakimś stopniu wideo pożegnalne na jakiś czas. Robię sobie przerwę, ponieważ to wszystko, co się ostatnio działo, to jest bardzo dużo dla mnie. Nigdy nie byłem gotowy na takie rzeczy, są to przerastające rzeczy moją osobę. I potrzebuję troszeczkę odpocząć, co nie zmienia, od razu mówię, że na pewno wrócę od razu, jak będę gotowy i tak naprawdę nie będę mógł się tego doczekać. (...) To nie jest pożegnanie na zawsze, jest to bardziej lekka przerwa od internetu.

Łatwogang apeluje do prezydenta i rządu

W kolejnych zdaniach odniósł się do afery, która rozpętała się w sprawie leku na DMD, na który zbierał pieniądze. Doprecyzował też, że wciąż uważa się za apolitycznego, a apel do rządu i prezydenta wynikał z zupełnie innych powodów.

Po pierwsze chciałbym się odnieść do lekkiej afery, która zrobiła się odnośnie leku na DMD. Chciałbym powiedzieć, jak ja to wszystko widziałem. Trzy dni temu zwróciłem się do rządu o pomoc dla dzieciaków chorujących na DMD i o podanie dla nich leków. I wywołało to w jakimś stopniu burzę, w jakimś stopniu zaczęli ludzie się dzielić o to, czy warto podawać lek, czy nie. I w życiu tego nie chciałem, nie chcę tego. Dalej nie jestem osobą polityczną. Po prostu może w jakimś stopniu nie pomyślałem, że zwrócenie się do rządu i do prezydenta może stać się polityczne. Główna przyczyna, dlaczego zaapelowałem do rządu, to było to, że po pierwsze, tak jak mówiłem wtedy, uważałem, że nie damy rady już zebrać pieniędzy na te dzieci, a nie chciałem tych dzieci zostawiać samych. Chciałem im wszystkim pomóc. Główna przyczyna, dlaczego uważałem, że może warto spróbować, to dlatego, że lek jest refundowany w Japonii, i w USA jest częściowo jakby przyjęty. Nie w 100%, ale w jakimś stopniu jest on dopuszczony. Z mojej perspektywy po prostu było coś takiego, że miałem poczucie, że jest albo podanie leku, albo po prostu śmierć tych dzieci.

Przypomniał też o trwających licytacjach, z których zyski również pójdą na leczenie dzieci z nowotworami i zapowiedział dwa materiały, które mają się wkrótce ukazać.

Jeden filmik, jest to taki bardzo osobisty dla mnie filmik, który nagrałem trochę pół roku wcześniej. Tym filmikiem po prostu chciałbym komuś pomóc. Z tego filmiku są wyłączone kompletnie reklamy. Drugi filmik to będzie filmik z Minecrafta, który nagrałem jeszcze przed wyjazdem na rowerze, który chciałem wrzucić. Jest to filmik rozrywkowy, luźny, mam nadzieję, że komuś poprawi humor. I z tego filmiku będzie zarabianie, ale ja z tego filmiku nie będę brał dla siebie pieniędzy. Michał, który jest moim montażystą, zmontował ten film i chcę, żebym mógł z niego zarobić, bo zasługuje na to.

Łatwogang wydał oświadczenie
Łatwogang wydał oświadczenie © Instagram.com
Łatwogang wydał oświadczenie
Łatwogang wydał oświadczenie © Instagram.com
Łatwogang wydał oświadczenie
Łatwogang wydał oświadczenie © Instagram.com
Bedoes i Łatwogang
Bedoes i Łatwogang © Instagram.com
Łatwogang
Łatwogang © East News | Karol Makurat/REPORTER
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą